Kalendarz wydarzeń

Obradowało Forum Bankowe 2017

2017-03-15

Stabilny rozwój polskiej gospodarki w znaczniej mierze jest zasługą polskiego systemu bankowego – powiedział podczas inauguracji obrad tegorocznego Forum Bankowego przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Marek Chrzanowski. Szef polskiego nadzoru podkreślił również, że w jego ocenie polskie banki nie generują istotnych ryzyk dla polskiej gospodarki.

Rozpoczynając konferencję, prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz przypomniał, iż jest to najważniejsze merytoryczne spotkanie polskiego środowiska bankowego. Oprócz przedstawicieli instytucji finansowych, w Forum Bankowym tradycyjnie już uczestniczą reprezentanci administracji publicznej różnych szczebli, organów nadzoru i instytucji odpowiedzialnych za politykę pieniężną państwa, a także sektora nauki i uczelni o profilu ekonomicznym. Prezes ZBP powitał między innymi przewodniczącego KNF Marka Chrzanowskiego, prezesa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego Zdzisława Sokala, podsekretarza stanu w resorcie finansów Leszka Skibę oraz licznie przybyłych przedstawicieli Narodowego Banku Polskiego i Rady Polityki Pieniężnej. Minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego 12 marca br. prof. Władysława Jaworskiego, uczestnika Forum Bankowego w minionych latach. – Profesor od lat uczestniczył w wydarzeniach bankowych, był wychowawcą i mentorem bankowców, ale również sam był człowiekiem bankowości. Jego poglądy były wyraziste i inspirowały wiele osób – przypomniał Krzysztof Pietraszkiewicz.

Sektor bezpieczny i aktywny

Odnosząc się do bieżących uwarunkowań makroekonomicznych i politycznych, prezes ZBP przypomniał, że w Polsce po dość długim okresie oczekiwania pojawiła się inflacja. To dobry znak, jednak optymizm nie powinien przysłonić faktu, iż zbyt szybki przyrost inflacji również może wywołać skutki niekorzystne dla gospodarki. Stabilnemu i zrównoważonemu rozwojowi gospodarczemu nie służą także czynniki natury politycznej, poczynając od sporów o przyszłość Unii Europejskiej i problemów niektórych krajów Wspólnoty, poprzez brexit, a na konfliktach zbrojnych i kryzysie migracyjnym kończąc.

Krzysztof Pietraszkiewicz nawiązał również do sporu na krajowej scenie politycznej. – Trzeba uczynić wszystko, by ten spór nie przeniósł się na gospodarkę – zaapelował do obu zwaśnionych stron. Wskazał też na szanse i nowe perspektyw dla polskich banków; do takich obszarów należy m.in. udział w elektronizacji polskiego państwa czy rozwój obrotu bezgotówkowego, co oznacza zaangażowanie sektora finansowego w uszczelnianie systemu podatkowego. Prezes ZBP przypomniał też, że polskie banki w minionej perspektywie unijnej uczestniczyły w realizacji 93 000 projektów finansowanych ze środków Wspólnoty. Wśród najistotniejszych zadań dla polskiego sektora finansowego na najbliższe lata wymienił kontynuację tworzenia systemu IPS w bankowości spółdzielczej oraz zapoczątkowaną już budowę bankowego systemu cyberbezpieczeństwa.

Finansowanie reform

Przedstawiciel Ministerstwa Rozwoju i Finansów Leszek Skiba odczytał list od wicepremiera i szefa obu resortów, Mateusza Morawieckiego. Wicepremier przypomniał w nim, że za odpowiedzialny rozwój uznać należy taki, który można utrzymać w perspektywie długookresowej, który jest odporny na szoki zewnętrzne, oraz umożliwia korzystanie z niego szerszym grupom społecznym. W tym rozwoju ważna rola przypada sektorowi finansowemu. „W ocenie rządu, banki to istotny element finansowania polskich reform” – zaznaczył w liście Mateusz Morawiecki. Owo zaangażowanie przejawia się nie tylko w kredytowaniu z własnych środków, ale również w zaangażowaniu polskiej bankowości w pośrednictwo w licznych programach Unii Europejskiej. Szef resortu finansów zaznaczył jednak, iż finansowanie inwestycji w Polsce wciąż ma zbyt mały zakres, a dominującym obszarem polityki kredytowej jest rynek nieruchomości i konsumpcja. Odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponoszą nie tylko same banki.

Mateusz Morawiecki zadeklarował w liście konieczność współdziałania instytucji publicznych z sektorem bankowym oraz biznesem w tym kluczowym dla gospodarki obszarze. Po raz kolejny zaapelował również o zainicjowanie działań na rzecz upowszechnienia długoterminowego, systematycznego oszczędzania Polaków. Odnosząc się do zmian regulacyjnych dokonujących się na szczeblu unijnym, minister rozwoju wskazał na prowadzone prace nad zmianami w pakiecie CRD/CRR. – Rząd popiera te działania, w szczególności w obszarze, który czyni te wymogi mniej uciążliwymi, bardziej proporcjonalnymi i dostosowanymi do specyfiki różnych typów instytucji – zadeklarował przedstawiciel resortu rozwoju i finansów.

Stabilne banki to bezpieczna gospodarka

Przewodniczący KNF Marek Chrzanowski podkreślił rolę banków w polskim systemie finansowym. Przypomniał, że posiadają one ⅔ aktywów sektora finansowego, dlatego stabilność tego sektora jest kluczowa dla bezpiecznego i zrównoważonego rozwoju polskiej gospodarki. W jego opinii istnieje potencjał, by sektor bankowy dawał gospodarce korzyści z własnego rozwoju i wzrostu akcji kredytowej. – Kluczowa rola kredytów i samych banków dla gospodarki nie oznacza, że sektor bankowy powinien rozwijać się w sposób niekontrolowany – wskazał równocześnie szef nadzoru. Zbyt dynamiczny rozwój sektora finansowego z pominięciem zarządzania ryzykiem i umniejszeniem roli nadzoru może mieć bowiem zły wpływ na gospodarkę, a konsekwencje takiego stanu rzeczy poniosą w ostateczności podatnicy.

Regulacje są w jakimś stopniu ograniczeniem, ale w znakomitej części służą one budowie stabilności systemu finansowego – przypomniał Marek Chrzanowski. Do takich regulacji należą m.in. wprowadzone niedawno przepisy w zakresie systemów ochrony instytucjonalnej. – IPS ma służyć zwiększeniu bezpieczeństwa wszystkich uczestników. Dalsza integracja, większa współodpowiedzialność, transparentność, zarządzanie grupowe to właściwe odpowiedzi na problemy sektora spółdzielczego – wskazał przewodniczący KNF. Odniósł się również do wysuwanych w ostatnich latach postulatów odnośnie kredytów hipotecznych o stałej stopie procentowej. – W opinii KNF nie ma podstaw ku temu, by faworyzować kredyty o stałym oprocentowaniu przez działania regulacyjne czy nadzorcze – stwierdził.

Kwestiom regulacyjnym i wpływowi rosnących wymogów prawnych i nadzorczych na funkcjonowanie instytucji finansowych poświęcona była pierwsza z sesji tegorocznego forum. Zapoczątkowało ją wystąpienie Iwony Kozery, partnera i lidera doradztwa biznesowego na Europę Centralną i Południowo-Wschodnią w firmie doradczej EY.

Prelekcja była wstępem do dyskusji panelowej, moderowanej przez prezesa ZBP Krzysztofa Pietraszkiewicza. W panelu uczestniczyli: dr Piotr S. Juda, prezes zarządu Toyota Banku Polska S.A.; dr hab. Krzysztof Kalicki, prezes zarządu Deutsche Banku Polska S.A.; Adam Skowroński, prezes zarządu Spółdzielczego Systemu Ochrony SGB; Maciej Kropidłowski, wiceprezes zarządu Banku Handlowego w Warszawie S.A.; Piotr Mazur, wiceprezes zarządu PKO Banku Polskiego S.A.; Sławomir Panasiuk, wiceprezes zarządu Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych oraz KDPW_CCP, a także Piotr Ruszowski, dyrektor Pionu Sprzedaży i Marketingu w Mondial Assistance Sp. z o.o.

Paneliści odnieśli się m.in. do kwestii rosnących wymogów ostrożnościowych. – Regulacje zmierzające do wyeliminowania wszelkiego ryzyka w mojej ocenie nie mają sensu – zauważył Krzysztof Kalicki. Przypomniał, iż nadmierne wymogi ostrożnościowe, jak też w zakresie ochrony konsumenta, generują koszty, które zaszyte są w cenach usług, produktów, marżach oraz spreadach i które w ostatecznym rozrachunku prędzej czy później obciążą klienta. – Bezpieczeństwo jest warunkiem higienicznym, zatem po osiągnięciu wymaganego poziomu nie powinno podlegać dalszej maksymalizacji – podkreślił prezes Deutsche Banku.

Adam Skowroński nawiązał z kolei do ważnej dla sektora spółdzielczego materii, jaką jest proporcjonalność regulacyjna. – Nie oznacza to bynajmniej uprzywilejowania, a tylko dostosowanie regulacji do specyfiki poszczególnych podmiotów – podkreślił przedstawiciel Systemu Ochrony SGB. Według Macieja Kropidłowskiego, brak proporcjonalności regulacyjnej może skutkować konsolidacją oferowanych usług. – Oznacza to, że mniejsi gracze przestaną oferować określone kategorie usług – stwierdził.

Na nieco inny aspekt problemu zwrócił uwagę Piotr Mazur. Zasugerował, że system wymogów kapitałowych należałoby ustawić w taki sposób, by banki konsumujące mniejsze ryzyko miały również mniejsze wymogi kapitałowe. Podkreślił, że zoptymalizuje to sytuację na krajowym rynku; obecnie bowiem polski system bankowy ma od 20 do 70% większe wymogi kapitałowe niż średnia europejska, przez co rodzimym podmiotom trudniej prowadzić ekspansję na wspólnym rynku.

Dyskutowane były również inne wątki. Sławomir Panasiuk przestrzegł przed zamykaniem się przedsiębiorstw jako formie ich odpowiedzi na zagrożenia czające się w cyberświecie. Z kolei Piotr Ruszowski wspomniał o tym, że tak powszechnie krytykowana Rekomendacja U przyniosła jednak i pozytywne skutki dla rynku.

Z kolei dr Piotr S. Juda, Prezes Toyota Bank Polska SA stwierdził, że z nadzieją patrzy na zmianę nastawienia do zasady proporcjonalności. Chodzi o to, aby nie była to tylko deklaracja blankietowa ale aby przejawiała się pragmatycznie co ma zastosowanie, a co nie – wskazał dr Piotr S. Juda.

Momentem szczególnym w tej części forum była prelekcja gościa specjalnego, prezesa NBP prof. dr hab. Adama Glapińskiego. Swe wystąpienie rozpoczął on refleksją na temat kondycji polskiej bankowości w zestawieniu z sytuacją w innych krajach Wspólnoty. – Na tym tle mamy doskonały sektor bankowy, stopień profesjonalizmu naszych banków i stabilność jest wzorowa – podkreślił.

Odnosząc się do problemów trapiących polski sektor finansowy stwierdził, że w tak dynamicznie zmieniających się uwarunkowaniach makroekonomicznych kłopoty i wyzwania są nieuniknione. Nawiązując do tematu kredytów frankowych, prezes NBP przypomniał iż nie generują one ryzyk natury ekonomicznej, a jedyne problemy związane z tym obszarem mają charakter społeczny i reputacyjny. Dlatego właśnie Komitet Stabilności Finansowej zdecydował się wypracować rozwiązanie regulacyjne zamiast ustawowego. Nawiązując do tematyki wcześniejszego panelu szef polskiego banku centralnego przestrzegł przed pokusą ukazywania kredytów o stałej stopie jako „jedynie słusznego” rozwiązania, wskazując, że ryzyka związane są z każdą formą finansowania. Ważnym wątkiem wystąpienia szefa banku centralnego była również perspektywa połączenia KNF i NBP; to posunięcie ma na celu zwiększenie siły nadzoru i skłonności do szybkiego reagowania w sytuacjach kryzysowych.

Rekordowo niskie stopy procentowe, z jakimi przez ostatnie lata zmaga się europejska gospodarka przypomniały o ryzyku, jakie wiąże się z długoterminowym finansowaniem rynku nieruchomości przy użyciu kredytów o zmiennej stopie procentowej. Czy w polskich realiach możliwe jest wprowadzenie finansowania o zdefiniowanej z góry racie kredytu? W jakim stopniu Polacy gotowi są zapłacić za komfort przewidywalności comiesięcznych obciążeń, przynajmniej przez pewien czas? Pytania te zadawano podczas drugiej sesji Forum Bankowego 2017.

Wprowadzeniem do debaty była prezentacja Andrzeja Reicha, dyrektora Departamentu Regulacji Bankowych, Instytucji Płatniczych i Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych Komisji Nadzoru Finansowego. Przypomniał on, że istotą wyboru określonego modelu (kredyt w całości ze zmienną lub stałą stopą procentową) jest co do zasady obciążenie ryzykiem stopy procentowej jednej lub drugiej strony umowy kredytowej. Dlatego w wielu krajach wykorzystywane są liczne rozwiązania pośrednie, w których stopa ustalana jest na określony czas (na przykład pięcioletni). Przedstawiciel KNF przestrzegł równocześnie przed traktowaniem którejkolwiek formy finansowania jako panaceum na wszelkie ryzyka. – Najistotniejsze jest właściwe informowanie klienta i wskazanie mu możliwości oraz ryzyk wynikających z wyboru danej opcji – zauważył.

Wątki poruszone przez reprezentanta nadzoru kontynuowane były w debacie eksperckiej, w której wzięli udział dr Jerzy Pruski, wiceprezes zarządu Getin Noble Banku S.A.; Joao Bras Jorge, prezes zarządu Banku Millennium S.A.; Rafał Kozłowski, prezes zarządu PKO Banku Hipotecznego S.A.; Artur Adamczyk, wiceprezes zarządu Banku Polskiej Spółdzielczości S.A.; Marcin Prell, członek zarządu Banku Zachodniego WBK S.A.; Karol Prażmo, dyrektor Departamentu Skarbu w mBanku S.A. oraz Paweł Preuss, partner zarządzający Działem Ryzyka Finansowego w firmie EY. Uczestnicy debaty zwrócili uwagę na fakt, iż utrzymanie stałych stóp procentowych przez cały 20- czy 30-letni okres zapadalności przeciętnego kredytu hipotecznego nie jest możliwe ze względu na charakter pasywów, z których finansowana jest akcja kredytowa.

Listy zastawne mają termin zapadalności od 5 do 7 lat – podkreślił Rafał Kozłowski. Oznacza to, że termin kredytowania o stałej stopie nie może być radykalnie dłuższy. Dodatkowym problemem przemawiającym za utrzymaniem zmiennych stóp jest fakt, iż środki na finansowanie nieruchomości pozyskiwane są z krótkoterminowych, z reguły trzy- lub sześciomiesięcznych lokat. Dlatego najbardziej realnym rozwiązaniem jest system mieszany, w którym stała stopa procentowa utrzymywana jest przez okres od 5 do 10 lat. Należy zdawać sobie jednak sprawę, że taki kredyt będzie o 10 do 20% droższy aniżeli finansowanie o zmiennej stopie. Pojawia się zatem pytanie, czy Polacy zdecydują się zapłacić więcej, by zyskać na pewien czas gwarantowaną wysokość raty. A to z kolei zależy nie tylko od indywidualnych oczekiwań kredytobiorcy, ale również od szeregu okoliczności zewnętrznych. Jednym z takich czynników jest stabilność gospodarcza państwa, skutkująca większą pewnością zatrudnienia. – Klient który ma przeświadczenie, że jego dochody będą stabilne przez długi czas jest w stanie zapłacić więcej – podkreślił Marcin Prell.

Z kolei Artur Adamczyk przypomniał o kluczowej roli regulacji w kształtowaniu się współczesnego rynku finansowego. Nawiązując do tej kwestii, Rafał Kozłowski zasugerował, że koszty kredytów o stałej stopie procentowej można obniżyć na drodze regulacyjnej – chociażby poprzez ustanowienie mniejszych obciążeń kapitałowych niż dla produktów o zmiennej stopie. Dyskutanci zgodni byli co do jednego: ostateczna decyzja o wyborze właściwego instrumentu należeć powinna do klienta, a banki są obowiązane należycie poinformować go o możliwych skutkach podjętej decyzji.

Siła polskiej bankowości przejawia się nie tylko w wysokiej jakości portfela kredytowego czy dobrych parametrach płynnościowych poszczególnych instytucji finansowych. Jednym z istotnych jej wyróżników jest wysoki poziom zaawansowania technologicznego, czego najlepszym dowodem jest coraz powszechniejsze wykorzystanie elektronicznej infrastruktury bankowej do różnych zadań administracji publicznej.

Tej właśnie tematyce poświęcony był kolejny panel konferencji. Zapoczątkowało go wystąpienie szefa Asseco Poland S.A. Adama Górala. Podkreślił on, że przełomowym momentem we współpracy między sektorem bankowym i administracją publiczną było zainicjowanie „Programu Rodzina 500+”. Prelegent ocenił niezwykle optymistycznie perspektyw dalszej kooperacji obu sektorów. Podkreślił, że stwarza ona szansę na osiągnięcie wiodącej pozycji na tle Europy w kolejnym obszarze. Nawiązując do obaw odnośnie ekspansji fintechów, Adam Góral stwierdził, iż przewagą sektora bankowego w tym obszarze jest status instytucji zaufania publicznego. – Ludzie nie chcą kolejnego Amber Gold, chcą firm którym można zaufać – zaakcentował.

Następnym punktem programu była debata ekspercka, zatytułowana „Banki w budowie nowoczesnego rynku identyfikacji i usług zaufania w Polsce”. Moderatorem panelu był dr Mieczysław Groszek, wiceprezes Związku Banków Polskich, a w dyskusji uczestniczyli Piotr Alicki, prezes zarządu Krajowej Izby Rozliczeniowej S.A.; Rafał Bednarek, wiceprezes zarządu Biura Informacji Kredytowej S.A.; Zbigniew Derdziuk, doradca zarządu mBanku S.A.; Adam Marciniak, dyrektor Pionu Rozwoju i Utrzymania Aplikacji w PKO Banku Polskim S.A.; Mariusz Zarzycki, dyrektor Działu Doradztwa Informatycznego w firmie EY oraz Maciej Maciejewski reprezentujący firmę Visa. Rozpoczynając debatę wiceprezes ZBP nazwał nowy obszar funkcjonowania polskiej bankowości „innowacją w ramach innowacji”. – Czy system bankowy jest przygotowany by podjąć takie wyzwanie? – zapytał panelistów dr Mieczysław Groszek.

Polska bankowość jest gotowa zarówno operacyjnie, jak i biznesowo – podkreślił Piotr Alicki, wskazując, że istnieją szanse analogicznej współpracy również z innymi segmentami sektora prywatnego. Prelegenci podkreślali, że przyszłością systemu identyfikacji jest jego federalizacja, co oznacza, iż struktury administracji publicznej kooperują z instytucjami komercyjnymi miast budować własne, kosztowne i mało efektywne rozwiązania. Przykładem instrumentu powstałego w sektorze bankowym, który można wykorzystać do identyfikacji na wielu polach jest platforma antyfraudowa BIK. Wymownym dowodem na perspektywiczność modelu federalistycznego była odbywająca się równolegle z Forum konferencja prasowa resortu finansów, na której zapowiedziano nowe rozwiązania w zakresie wstępnego rozliczania PIT przez urzędy skarbowe. Komunikacja na linii fiskus – podatnik odbywać się będzie poprzez bankowe systemy transakcyjne. Przedstawiciel Visy wskazał z kolei na potencjał zawarty w systemie kart płatniczych, będących wielofunkcyjnym i wszechstronnie zabezpieczonym narzędziem. Ich upowszechnienie predestynuje do wykorzystania w celu szeroko rozumianej identyfikacji.

Merytoryczną część Forum zakończyła sesja specjalna, zatytułowana „Nowe programy publiczne dla klientów banków”. Zapoczątkowało ją wystąpienie prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju Pawła Borysa. – To, co robimy w PFR nie jest konkurencją dla banków tylko ma charakter komplementarny – zaznaczył szef Funduszu. Wskazał, że w ramach nowego podejścia PFR chce zaoferować bankom, inwestorom i samorządom lepiej uporządkowaną ofertę instrumentów rozwojowych, w szczególności tych funkcjonujących w modelu pośrednim. Paweł Borys zapowiedział także kontynuację programu de minimis, który spotkał się z niezwykle ciepłym przyjęciem ze strony polskich firm, oraz szereg nowych instrumentów wspierania rozwoju. Szczególne miejsce wśród nich ma zająć fundusz CVC, przeznaczony na kreowanie rodzimych podmiotów z branży fintech.

Mamy silny sektor bankowy, nowoczesne technologie, rozwiązania mobilne, dobrych informatyków i matematyków – czyli wszystko co potrzebne, by polski fintech mógł się rozwijać – zauważył Paweł Borys. Inne obszary wchodzące w zakres zainteresowania PFR to m.in. wspieranie mieszkalnictwa, inwestycje infrastrukturalne czy ubezpieczenia eksportowe.

Zagadnienia związane z optymalnym wykorzystaniem instrumentów rozwojowych i zaangażowaniem banków w to ambitne i odpowiedzialne zadanie poruszano również podczas debaty, moderowanej przez prezesa ZBP Krzysztofa Pietraszkiewicza. Wzięli w niej udział: Paweł Borys, Przemysław Cieszyński, członek zarządu BGK; Piotr Stolarczyk, prezes zarządu Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych S.A. oraz Marcin Szyguła, zastępca prezesa Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Przedstawiciel BGK zapowiedział, że w nowej perspektywie bank dysponuje przeszło 11,5 mld zł na programy rozwojowe, co w porównaniu z poprzednim okresem stanowi niemal czterokrotnie większy budżet. Z tej kwoty aż 6,8 mld przeznaczono na 15 programów regionalnych, 1,8 mld pochłonie kontynuacja instrumentów finansowania innowacji technologicznych, zaś 1 mld zł przypadnie na program operacyjny Polska Cyfrowa. Marcin Szyguła podkreślił, że celem PARP jest dotarcie do firm dotychczas niezainteresowanych środkami unijnymi.

Natomiast Piotr Stolarczyk omówił działania podjęte przez KUKE w celu usprawnienia funkcjonowania systemu ubezpieczeń eksportowych. Nawiązując do tej tematyki prezes ZBP zaapelował o utworzenie wspólnej inicjatywy edukacyjnej, mającej za cel kształcenie polskich przedsiębiorców i pracowników sektora finansowego w zakresie finansowania eksportu.

Karol Jerzy Mórawski


Fotogaleria