• Aktualności
  • Wydarzenia
  • Spotkanie świąteczne środowiska bankowego
Wydarzenia
08.12.2020

Spotkanie świąteczne środowiska bankowego

W okresie świąteczno-noworocznym Związek Banków Polskich zorganizował doroczne spotkanie środowiska bankowego.

Przez lata, spotkania te na trwałe wpisały się w naszą  tradycję i stały się dobrą okazją do podsumowania mijającego roku oraz rozmów o perspektywach i wyzwaniach stojących przed sektorem bankowym, zwłaszcza w obecnym, bardzo trudnym okresie spowodowanym pandemią i jej skutkami. 

W tym roku, właśnie z powodu pandemii, spotkanie odbyło się wyjątkowo w formie zdalnej.  

Tradycyjnie, do udziału w nim zaprosiliśmy przedstawicieli Prezydenta RP, Parlamentu, rządu, administracji państwowej i samorządowej, Narodowego Banku Polskiego, Komisji Nadzoru Finansowego, świata nauki, bankowców oraz reprezentantów firm infrastruktury bankowej i biznesu.

Partnerem tegorocznego spotkania była Krajowa Izba Rozliczeniowa SA. 

Mamy świadomość, że nic nie zastąpi bezpośrednich interakcji międzyludzkich i siły kontaktu podczas osobistych spotkań, jednak cieszymy się, że również w tej formie mogliśmy poczuć  atmosferę zbliżających się Świąt oraz wymienić świąteczno-noworoczne życzenia.

Podczas spotkania wygłoszono szereg ciekawych opinii, ocen i spostrzeżeń. Przedstawiamy nieautoryzowany zapis fragmentu wypowiedzi prof. Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego, który zaprezentował prognozę dla sektora bankowego do roku 2022.

„W przypadku realizacji scenariusza bazowego opartego na centralnej ścieżce realizacji listopadowej projekcji NBP  spodziewane jest pogorszenie jakości portfeli  kredytowych banków oraz dalszego wzrostu odpisów na oczekiwane straty kredytowe. Proces tworzenia odpisów będzie rozłożony w czasie. Jednak większość strat powinna być rozpoznana do końca 2021 roku. Szacunki NBP przyjęte przy dość konserwatywnych założeniach wskazują, że w latach 2020 i 2021 średnioroczne koszty odpisów na ryzyko kredytowe mogą wzrosnąć ponad dwukrotnie w porównaniu z 2019 rokiem. Przy założeniu materializacji prognozowanych kosztów i ryzyka kredytowego, i stopniowego dostosowywania się oprocentowanie aktywów i zobowiązań do nowego stóp procentowych prawdopodobne jest, że w 2020 roku wynik finansowy sektora nie osiągnie  połowy  z poziomu poprzedniego roku. A w 2021 roku nastąpi jego jeszcze dalszy spadek.”

Poprawa w 2022 roku
„Jednakże od  początku 2022 roku można oczekiwać poprawy jakości portfela kredytowego oraz początku odbudowy wyników finansowych banków. Bardzo dobrą wiadomością jest to, że sektor bankowy posiada wystarczające nadwyżki  kapitałów aby zaabsorbować prognozowane straty i rozwijać akcję kredytową. Dotyczy to znakomitej większości banków. W tym tych uznanych za istotne systemowo, które będą w stanie zaabsorbować  straty kredytowe bez ryzyka naruszenia wymogów kapitałowych. Oczywiście są nieliczne banki słabe, ale ich słabości istniały już wcześniej. A pandemia je tylko pogłębia. Wyniki naszych analiz pokazują, że mimo ogromnej skali szoku, strat z nim związanych i niepewności, system finansowy jako całość funkcjonuje  i będzie funkcjonował stabilnie. Wynika to w szczególności z braku nierównowagi  finansowych i makroekonomicznych przed pandemią, wysokiego poziomu jakości kapitału zgromadzonego w bankach,  a także ze skuteczności działań instytucji publicznych wspierających bezpośrednio i pośrednio gospodarkę oraz sektor finansowy.”

Pandemia i podatek bankowy
Po wystąpieniach prezesa NBP i przedstawicieli zaproszonych instytucji, w tym wicepremiera Jarosława Gowina,  Jacka Jastrzębskiego, przewodniczącego  KNF,  i podsekretarza stanu w ministerstwie  finansów, Piotra Nowaka zabrał głos prezes Związku Banków Polskich, Krzysztof Pietraszkiewicz, który wskazał, że nadmierne obciążenia sektora bankowego utrudniają i utrudnią pokonanie kryzysu wywołanego pandemią.

„Utrzymanie ponadstandardowych obciążeń sektora bankowego nie prowadzi nas do celu jakim jest umacnianie polskiej gospodarki, polskiej bankowości.  Naszym zdaniem projekty covidowe, projekty związane z planem odbudowy oraz realizacją Zielonego Ładu powinny być w pierwszej kolejności zwolnione z podatku bankowego.” – stwierdził  Krzysztof Pietraszkiewicz.

Rozwiązanie problemu kredytów frankowych powinno uwzględniać zarówno oczekiwania kredytobiorców, jak również i bezpieczeństwo sektora bankowego mówił Jacek Jastrzębski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego podczas świątecznego spotkania przedstawicieli środowiska bankowego.

Szef nadzoru finansowego podkreślił , że kierunek określany jako „złoty + LIBOR” nie jest właściwy, a punktem odniesienia dla nowego ukształtowania relacji między bankiem a klientem powinny być umowy kredytów złotowych, zawierane w tym samym okresie co umowy frankowe.

Ostatni moment na rozwiązanie problemu kredytów frankowych
Jacek Jastrzębski nie miał wątpliwości, iż obecnie nadszedł moment, kiedy powinniśmy ostatecznie uporać się z tym zagadnieniem kredytów walutowych i wypracować rozwiązanie, które nie tylko satysfakcjonowałoby obie strony umowy, ale nie byłoby niesprawiedliwe względem innych uczestników rynku, takich jak kredytobiorcy złotowi.

– Być może słuszna jest teza, że abuzywność poszczególnych klauzul umownych, które pojawiają się w umowach kredytów walutowych, jest obecnie wykorzystywana instrumentalnie, przede wszystkim w celu uniknięcia skutków umowy, które to skutki stały się dla klientów dotkliwe bardziej z uwagi na zmiany na rynku walutowym niż w wyniku abuzywności tych klauzul – powiedział przewodniczący KNF, wskazując równocześnie, iż rozwój orzecznictwa krajowego i europejskiego wykreował pewne oczekiwania, które należałoby brać pod uwagę i dostrzegać ich wymierne skutki.

Niespójne orzeczenia sądowe
– Ostatnie analizy orzecznictwa sądowego wskazują, że w judykaturze zaznaczył się trend wzrostowy odnośnie orzeczeń stwierdzających nieważność umowy kosztem innych rozstrzygnięć, na przykład takich jak rozwiązanie stwierdzające utrzymanie umowy w mocy jako kredytu złotowego z oprocentowaniem wg stawki LIBOR – zaznaczył przewodniczący KNF.
Zwrócił on uwagę na poważne mankamenty tej ostatniej koncepcji, która budzi wiele wątpliwości zarówno ze względu na samą konstrukcję  wskaźnika referencyjnego jakim jest LIBOR, co do zasady wykluczającą możliwość jego użycia wobec zobowiązań wyrażonych w złotych polskich, jak również z uwago na niespójność takiego założenia z całą logika działalności kredytowej.
Jacek Jastrzębski zauważył też, że w obecnej sytuacji koncepcja „złoty + LIBOR” nie stanowi największego wyzwania dla banków, gdyż głównym problemem jest niespójne orzecznictwo sądów odnośnie skutków nieważności umów.

Kredyt złotówkowy punktem odniesienia
W jaki sposób można rozwiązać problem frankowiczów?
Zdaniem KNF, takie działanie powinno mieć charakter sprawiedliwy i racjonalny, a także wewnętrznie spójny.
– Z punktu widzenia banków pozwoliłoby to skwantyfikować ryzyko pojawiające się w portfelach walutowych kredytów hipotecznych – dodał Jacek Jastrzębski.
Wskazał on również preferowaną przez KNF koncepcję konkretnego rozwiązania, które uwzględniałoby nie tylko interesy obu stron umowy, ale równocześnie nie prowadziłoby do uprzywilejowania frankowiczów względem kredytobiorców złotowych. Najważniejsze jest, aby z uwagi na oczekiwani można było zaprezentować koncepcję, wokół której da się zbudować szeroki społeczny konsensus, gdyż z jednej strony uwzględnia oczekiwania klientów, a z drugiej bezpieczeństwo sektora bankowego. Co do klientów i ich interesów, myślę o interesie nie tylko klientów posiadających kredyty walutowe, ale też tych, którzy w analogicznym czasie zaciągali kredyt w złotych, tak, by to rozwiązanie nie prowadziło do poczucia niesprawiedliwości po stronie tej ostatniej grupy. Dlatego też uważam, że w rozwiązaniu które byłoby wdrożone, złotowi kredytobiorcy nie mogą znaleźć się w gorszej pozycji w stosunku do tych, którzy zdecydowali się na kredyt walutowy. Przeciwne rozwiązanie miałoby negatywny wydźwięk społeczny, stanowiłoby zły przykład redystrybucji korzyści ekonomicznych i wadliwie kształtowałoby motywację uczestników rynku – ocenił szef KNF.
Punktem wyjścia w scenariuszu zakładanym przez KNF powinien być kredyt złotowy, zaciągnięty w tym samym czasie kiedy była zawierana umowa kredytu walutowego, oprocentowany wg odpowiedniej stopy WIBOR i powiększony o historyczną marżę, jaka była wówczas stosowana dla zobowiązań wyrażonych w złotych.
– Moim zdaniem pozwala to uniknąć niesprawiedliwych skrajności, ponieważ uniknęlibyśmy stosowanej przez banki koncepcji wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, z drugiej strony też nie zmierzamy w kierunku kredytu darmowego, która to koncepcja nie tylko abstrahuje od wiedzy z zakresu finansów, ale też nie znajduje podstaw w prawie cywilnym, a ostatecznie prowadzi do nieuzasadnionego uprzywilejowania posiadaczy kredytów walutowych względem tych, którzy w analogicznym czasie zdecydowali się na kredyt złotowy – dodał szef KNF.

Porozumienie z bankiem powinno zamykać temat
Jakie korzyści oznaczałaby propozycja sformułowana przez nadzór dla obu stron umowy?
W przypadku klientów winna być to atrakcyjna alternatywa wobec postępowania sądowego. Jacek Jastrzębski przypomniał, iż pozwanie banku wiąże się z większym poziomem niepewności co do ostatecznego rozstrzygnięcia, długotrwałym postępowaniem i koniecznością poniesienia kosztów sądowych przez stronę. Nie bez znaczenia pozostaje też antagonizacja kontrahentów, co wpływa negatywnie na system finansowy.
– Rozwiązanie umowne ma zalety, ale musi zapewniać klientom poziom atrakcyjności ekonomicznej, który spowoduje, ze zaczną oni to traktować jako alternatywę dla ścieżki sądowej.
Banki muszą pogodzić się z faktem, że takiego poziomu nie zapewni pojawiająca się co jakiś czas propozycja rozliczenia różnic w kursach walutowych między kursem stosowanym przez banki a średnim kursem NBP – nadmienił szef KNF. Korzyścią dla instytucji finansowych powinno z kolei być zagwarantowanie stabilności porozumień z klientami.
– Z punktu widzenia banków znaczenie ma przede wszystkim zamknięcie otwartej pozycji ryzyka, którą teraz stanowić mogą spory, zwłaszcza gdy zasady rozliczeń na wypadek nieważności umowy nie zostały określone. Ocenie tego rozwiązania powinno towarzyszyć szerokie przekonanie, że podpisanie porozumienie z bankiem stanowić będzie definitywne zakończenie tematu.
Bank powinien wiedzieć, że zaakceptowanie tej oferty wyeliminuje ryzyko prawne związane z umową pierwotną, a ewentualne ryzyko dalszych roszczeń nie będzie honorowane przez system prawny – sugerował Jacek Jastrzębski, dodając, iż wszystkie te cele są możliwe do osiągnięcia w zgodzie z prawem – tak polskim, jak i wspólnotowym.

Zadeklarował on też, że KNF podjął dialog z UOKiK, celem opracowania konkretnych propozycji regulacyjnych.
– UOKIK poszukuje rozwiązań optymalnych z punktu widzenia konsumentów, niemniej uważam, że w tej kwestii cele UOKiK i KNF są zbieżne, obu naszym instytucjom zależy na wypracowaniu rozwiązania, które będzie trwałe i stabilne i pozwoli rozwiązać problem w sposób definitywny i społecznie akceptowalny – zapewnił szef nadzoru.

Zaapelował też do instytucji finansowych, by wspólnie podjęły starania celem stworzenia standardu branżowego, który byłby stosowany na zasadzie dobrowolnej przez banki. – Byłby to dobry przykład samoregulacji sektora bankowego – dodał przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego.

Źródło: aleBank.pl