• Aktualności
  • Wydarzenia
  • Forum Bankowe 2021
Wydarzenia
17.03.2021

Forum Bankowe 2021

W dniach 10 i 17 marca 2021 r. obradowało Forum Bankowe 2021 w formule online. Obrady skupiały się na najważniejszych wyzwaniach dla sektora bankowego po wybuchu epidemii koronawirusa

Dokładnie rok temu musieliśmy odwołać Forum Bankowe, przeorganizować się i zaproponować naszym klientom i partnerom wiele nietypowych rozwiązań – powiedział prezes Związku Banków Polskich, Krzysztof Pietraszkiewicz, rozpoczynając obrady tegorocznego Forum.

Przypomniał też, że obecna edycja wydarzenia ma miejsce w przeddzień okrągłego jubileuszu trzydziestolecia ZBP. W tegorocznym Forum bierze udział ponad 700 osób, z czego niemal 500 stanowią bankowcy.

Odnosząc się do sytuacji sprzed dwunastu miesięcy, prezes Krzysztof Pietraszkiewicz przypomniał, że zamiast uczestniczyć w odwołanym w ostatniej chwili Forum Bankowym, przedstawiciele sektora musieli zająć się natychmiastowym wdrażaniem rozwiązań antykryzysowych, takich jak moratorium pozaustawowe dla kredytobiorców, umożliwienie dodatkowego wykorzystania kredytów obrotowych przez firmy, które przed pandemią wykazywały dobre wyniki, czy też zwiększenie limitów płatności bezstykowych bez konieczności zatwierdzenia kodem PIN.

Bankowe wsparcie dla firm
Prezes ZBP wskazał też na szereg działań, prowadzonych wspólnie z Bankiem Gospodarstwa Krajowego czy Polskim Funduszem Rozwoju, takich jak dystrybucja środków pomocowych w ramach tarcz antykryzysowych.
‒ Sektor bankowy okazał się sprawnym systemem, docierającym do każdego zakątka w kraju – dodał Krzysztof Pietraszkiewicz. Jednym z ważniejszych wyzwań było też zaopatrzenie w gotówkę w dobie, kiedy Polacy masowo ruszyli ku bankomatom. ‒ Dla wielu ludzi to wydaje się proste, ale za tym kryje się cała logistyka – nadmienił prezes ZBP.
Przypomniał również, że szybko podejmowane kroki na rzecz przeciwdziałania skutkom epidemii były możliwe dlatego, iż bankowcy bacznie śledzili sytuację w Azji, a później w Europie, przygotowując z wyprzedzeniem stosowne instrumenty. ‒ Wiedzieliśmy, że musimy się przeorganizować – wspomniał Krzysztof Pietraszkiewicz, dodając, iż jednym z istotniejszych zadań w tym kontekście stało się przegrupowanie zasobów kadrowych, by więcej osób było dostępnych w ramach pracy zdalnej.
‒ Pragnę podziękować tym bankom, które przyszły z pomocą wszystkim osobom, które tej pomocy potrzebowały – powiedział prezes ZBP, przypominając zarazem, iż pomimo tak skoordynowanej akcji wiele polskich firm musiało zamknąć działalność.

Szybki transfer wsparcia dla firm możliwy dzięki współpracy z bankami
Jarosław Gowin, wicepremier i minister rozwoju, pracy i technologii podkreślił, że tegoroczne obrady Forum Bankowego przebiegają w nietypowych uwarunkowaniach, których przyczyną jest trwająca już od roku pandemia COVID-19 i wprowadzane w związku z nią rygory sanitarne.
‒ Na szczęście nie muszę przekonywać, że każda sytuacja kryzysowa i bezprecedensowa, chociaż przynosi straty i mnoży trudności, chociaż wymaga wysiłku i nieszablonowych działań, to jednocześnie jest szansą na zmianę – zauważył wicepremier Gowin. 

Podziękował także reprezentantom sektora za owocną współpracę i wzajemne zaufanie, czego efektem są mniejsze niż zakładane straty, m.in. poniesione wskutek kryzysu.
‒ Z perspektywy minionego roku możemy dziś wspólnie skonstatować, że polska gospodarka na tle innych krajów europejskich dobrze poradziła sobie z tym bezprecedensowym wyzwaniem pandemii. To nie są tylko czcze słowa, o tym świadczą twarde, znane wszystkim dane. Przedsiębiorcy polscy po raz kolejny wykazali się biznesową odpowiedzialnością twardością i elastycznością – dodał Jarosław Gowin.
Wskazał także, iż od samego początku rząd podjął zdecydowane działania antykryzysowe, i choć wiele firm ucierpiało, to nie ulega wątpliwości że bez tego wsparcia straty byłyby znacznie większe. Wśród oferowanych instrumentów pomocowych wicepremier Gowin wskazał w pierwszej kolejności tzw. tarczę antykryzysową, w tym w szczególności pomoc oferowaną przez PFR.

‒ Na chwilę obecną łączny wolumen wsparcia przekroczył 193,5 mld zł, i każdego dnia liczba ta zwiększa się o kolejne miliony na kontach polskich firm – stwierdził wicepremier.
Podkreślił, iż tak szybki i skuteczny transfer pieniędzy nie byłby możliwy bez sprawnego sektora bankowego. To dzięki nowoczesnej bankowości elektronicznej wypełnianie wniosków o pomoc okazało się zadaniem łatwym dla wielu niewielkich podmiotów, instytucje finansowe bezbłędnie opanowały też dystrybuowanie funduszy do firm. 

‒ Chciałbym za to podziękować całemu sektorowi bankowemu – zaznaczył Jarosław Gowin, dodając, iż celem współpracy pomiędzy oboma sektorami są nie tylko działania stricte antykryzysowe, ale przede wszystkim szybki powrót na ścieżkę wzrostu, a także przygotowanie projektów ambitnych reform wspólnie z ekspertami i praktykami gospodarczymi.

Plan dla Pracy i Rozwoju, Nowa Polityka Przemysłowa, Tarcza prawna dla firm
W tym kontekście Jarosław Gowin wskazał na trzy inicjatywy, jakimi są Plan dla Pracy i Rozwoju, Nowa Polityka Przemysłowa Polski czy wreszcie Tarcza prawna dla firm.
‒ Planujemy już teraz działania zachęcające przedsiębiorców do podejmowania wysiłku inwestycyjnego, żeby stawiali oni na nowoczesne technologie, na cyfryzację i robotyzację, na zieloną energię. Chcę uporządkować kwestie prawne, chcę stworzyć biznesowi sprawne i odbiurokratyzowanie stanowisko działania – powiedział wicepremier.
Innym działaniem, o którym wspomniał jest przejęcie przez resort gospodarki nadzoru nad takimi instytucjami jak Polska Agencja Inwestycji i Handlu czy KUKE.
‒ Odniesiemy sukces tylko wtedy, gdy będziemy współdziałać, a także słuchać siebie nawzajem ‒ zadeklarował Jarosław Gowin, podkreślając, iż pozostaje otwarty na propozycje wysuwane przez sferę biznesu, w tym sektor bankowy. 

Wystąpienie prezesa Narodowego Banku Polskiego, prof. Adama Glapińskiego podczas Forum Bankowego 2021, koncentrowało się wokół dwóch kwestii, czyli konsekwencji obecnej sytuacji pandemicznej dla polskiej gospodarki oraz kwestii kredytów hipotecznych, denominowanych lub indeksowanych do waluty szwajcarskiej.

Prezes NBP podkreślił, że problematyka polityki makroostrożnościowej należy wprawdzie do kompetencji Komitetu Stabilności Finansowej, niemniej w gronie tym stykają się różne, niekiedy odmienne czy wręcz przeciwstawne poglądy, stąd też jego wypowiedzi należy traktować jako głos banku centralnego, będącego jedynie jednym z członków Komitetu.
Zarówno w kwestii pandemii jak i kredytów walutowych sytuacja jest obarczona ryzykiem wielkiego błędu – podkreślił na wstępie Adam Glapiński.

W gospodarce lepiej niż się obawiano
Jeśli chodzi o ekspansję koronawirusa, to jej skutki dla polskiej gospodarki okazały się mniej negatywne, niż spodziewano się jeszcze ubiegłej wiosny.
- Projekcje rok temu były gorsze – dodał prezes NBP, wskazując, że rynek pracy wykazał się dużą odpornością na szoki, także poziom inwestycji nie obniżył się tak, jak zakładano, w czym istotny udział miało wsparcie uzyskane w ramach różnych funduszy europejskich.
W przypadku banków udało się nie doprowadzić do zmaterializowania ryzyka credit crunch, po krótkim okresie zaostrzenia kryteriów udzielania finansowania, polskie banki już od połowy minionego roku łagodziły politykę kredytową dla obszaru finansowania hipotecznego i sektora MŚP.

Rozwija się akcja kredytowa skierowana do konsumentów, rosną depozyty firm
Najbardziej zmienna i nieprzewidywalna sytuacja obserwowana była w przypadku kredytów konsumpcyjnych.
- Nie zaobserwowaliśmy na poziomie sektorowym spadku zdolności do finansowania – dodał prof. Adam Glapiński.
Równocześnie dało się zauważyć istotny wzrost wartości depozytów przedsiębiorstw, nawet o 18% w skali rocznej. Prezes NBP podkreślił, że to w dużej mierze konsekwencja środków uzyskiwanych przez firmy w ramach tarcz antykryzysowych, które w połączeniu z ograniczeniem wydatków wygenerowały tak istotne osady w bankach.
Wszystko to doprowadziło do poprawy w obszarze kapitałów sektora bankowego, choć oczywiście niektóre instytucje odnotowały pogorszenie współczynnika wypłacalności.
- Mamy świadomość zagrożeń z tym związanych -dodał prezes NBP.

LIBOR na złotym
Przechodząc do kwestii kredytów walutowych, Adam Glapiński podkreślił, że ewolucja uwarunkowań prawnych w tej sprawie stanowi czynnik utrudniający planowanie polityki sektora.
Przypomniał, że NBP od dawna popiera rozwiązanie tego problemu w drodze dobrowolnych ustaleń między bankami a ich klientami.
Jego zdaniem propozycja, przedstawiona pod koniec ubiegłego roku przez przewodniczącego KNF przechyliła szalę na korzyść takiego rozwiązania.
Odnosząc się do niektórych kontrowersyjnych spraw, takich jak możliwość stosowania mechanizmu „złoty + LIBOR” jako konsekwencji usunięcia klauzul niedozwolonych z niektórych umów prezes NBP przypomniał, iż produkt finansowy denominowany w walucie jednego kraju nie może mieć ceny stopy procentowej w innej walucie.
- Ustalając wysokość stopy procentowej bank centralny bierze pod uwagę lokalne uwarunkowania – dodał Adam Glapiński. Także i prawo banków do żądania od kredytobiorców wynagrodzenia za korzystanie z kapitału jest zdaniem szefa banku centralnego bezsporne.
- Spierać można się o to, jak to wynagrodzenie kształtować – dodał Adam Glapiński, podkreślając jednocześnie, iż NBP nie będzie próbował wpływać na kształt orzeczenia, jakie ma zapaść 25 marca br.
Podkreślił on równocześnie, iż ewentualne działania NBP wspierające banki w tej materii musiałyby służyć stabilności systemu bankowego jako całości, a to oznacza, że do takiej inicjatywy powinna przystąpić zdecydowana większość banków.
- Musimy uznać, ze ryzyko związane z kredytami frankowymi zniknie z pola widzenia lub radykalnie się zmniejszy. Rezerwy walutowe kraju nie mogą być wykorzystane na pomoc w realizacji celów biznesowych kilku podmiotów – dodał prezes NBP.

Kredyty frankowe zagrożeniem dla całej gospodarki?
Debata profesorska, to był pierwszy panel dyskusyjny Forum Bankowego, którego tematem była kwestia kredytów walutowych i możliwych sposobów jej rozwiązania. Debatę moderował Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich a uczestniczyli w niej: prof. dr hab. Monika Marcinkowska, dyrektor Instytutu Finansów, Uniwersytet Łódzki, prof. dr hab. Krzysztof Jajuga, kierownik Katedry Inwestycji Finansowych i Zarządzania Ryzykiem, Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, dr hab. Krzysztof Kalicki, profesor Akademii Leona Koźmińskiego i wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej Deutsche Bank Polska.

Jak stwierdził na wstępie Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP ‒ dziś nie tylko sektor bankowy stoi w obliczu rozstrzygnięcia przez Izbę Cywilną Sądu Najwyższego sprawy związanej z tzw. kredytami frankowymi. To kwestia uprawiania działalności gospodarczej w naszym kraju i całego pośrednictwa finansowego w Polsce.

Cena pieniądza jako towaru
Czy pieniądz ma mieć cenę i czy nie jest to w pewnym sensie towar rynkowy? Takie pytanie zadał prof. Krzysztof Jajuga. Dlatego stopa procentowa jest równocześnie stopą zwrotu dla inwestora i jest to koszt kapitału dla tego, kto korzysta z tych środków.
Jeśli obserwować wykres stóp procentowych ok. 100 banków centralnych na świecie, to w 2020 roku było przeprowadzonych 270 operacji ich obniżania, a tylko 9 podwyższania i to w bardzo „egzotycznych” krajach, dodał prof. Krzysztof Jajuga.
Prof. Monika Marcinkowska przypomniała, że zarówno dobro materialne, jak i niematerialne, które podlega jakiejś wymianie, ma swoją cenę tu i teraz. Ten sam produkt, ale w różnych miejscach może kosztować inaczej, bo inne są uwarunkowania, które wpływają na jego popyt i podaż.
Nie przykładamy ceny złotego do innych walut. W czasach przed transformacją ustrojową w naszym kraju ustalana odgórnie cena złotego nie miała nic wspólnego z ceną rynkową (czarnorynkową).
Nawiązując do tej wypowiedzi, Krzysztof Pietraszkiewicz odniósł się do sprawy kształtowania tabel kursowych. Jednym z powszechnych zarzutów przedstawiany w sądach jest to, że ponieważ banki stosują tabele kursowe, to ma to być podstawą do unieważniania umów. Jak stwierdził, sam chętnie pożyczy od kogoś milion złotych i odda tej osobie tyle samo za 10 lat. Do tej pory nie znalazł się chętny do pożyczania na tej zasadzie pieniędzy.
Prof. Krzysztof Kalicki przypomniał, że w rzeczywistości stóp procentowych jest tyle, ile jest produktów związanych z kalkulacjami ich efektywności finansowej.
Ekspert nie sądzi, żeby w polskim prawie była jakaś delegacja dla sędziów, żeby mogli stosować zupełnie różne ceny w rozliczeniach zobowiązań finansowych publicznych i prywatnych.
Kapitał jest jednym z czynników wytwórczych, a stopa procentowa odgrywa istotną rolę, łączy oszczędności z ich użytecznym wykorzystaniem. Mają też znaczenie z punktu widzenia równowagi makroekonomicznej.
Sądy uznają za abuzywne klauzule w umowach to, że bank sam ustala tabele kursów walutowych ‒ prof. Kalicki zapytał więc, czy mamy też pretensję, że sprzedawca sam ustala tabelę cen telewizorów?
To część gospodarki rynkowej, a poziom kursu ustala nie bank, a rynek. Również na rynku walutowym nie ma jednej ceny - mówił prof. Krzysztof Kalicki.

Kredyty walutowe ‒ zmierzenie się z problemem
Trzeba też brać dziś pod uwagę, że kredyty walutowe dla niektórych rodzin stały się wielkim problemem oraz przy okazji problemem społecznym i politycznym.
Polacy w różnych prowadzonych badaniach, nie tylko przez ZBP ‒ wskazywali, że pewnej grupie osób (kredytobiorców) należy pomóc. Zdaniem Krzysztofa Pietraszkiewicza najbardziej uczciwym i solidarnym rozwiązaniem byłoby podzielenie się tymi kosztami.
W trakcie dyskusji wszyscy zgodzili się, że nie powinno zostać przyjęte rozwiązanie uniwersalne, a pomoc powinna być skierowana do tych, którzy jej potrzebują. Były bowiem grupy klientów banków, które pożyczały i inwestowały w ten sposób w nieruchomości, licząc na przyszły zysk. Nie chodziło o zaspokajanie podstawowych potrzeb mieszkaniowych.
Powinno też brać się pod uwagę sytuację osób biorących kredyty w złotych, żeby nie okazało się, że ich ostrożność spowodowała, że ostatecznie poniosły wyższe koszty kredytu niż tzw. frankowicze.
Kolejnym problemem jest, czy również należy unieważniać te umowy o kredyty denominowane we frankach szwajcarskich, które już zostały spłacone. Niektórzy kredytobiorcy brali kredyty w takim czasie, że na tym zarobili. Czy w takim razie powinni oddać ten zysk bankowi?
Dotyczy to też biorących kredyty w złotych, którzy przez pewien okres byli na tym stratni. Czy nie będzie tak, że wybrane kiedyś rozwiązanie, będzie podstawą do tego, że po latach, gdy okaże się, że podjęło się złą decyzję, będzie można oczekiwać rekompensaty?
W dyskusji oceniono, że obecna sytuacja to nie jest problem prawny, lecz w ten sposób próbuje się rozwiązać problem socjalny i polityczny.
Jako taki powinien zostać rozwiązany na innym poziomie, z udziałem władz politycznych kraju, rządu i NBP.
Jednak pomoc powinna być udzielana tylko w tych przypadkach, w których uzasadnione jest to ze względów socjalnych.
Należy tylko liczyć na to, że przyjęte rozstrzygnięcia nie będą destabilizowały gospodarki.

Banki liderami zrównoważonego rozwoju?
Jaką rolę mogą odegrać instytucje finansowe w promowaniu proekologicznych zachowań w sferze gospodarki realnej? Czy polskie banki są gotowe na uwzględnianie czynników zrównoważonego rozwoju w ramach prowadzonej działalności? Kwestie te stanowiły kanwę kolejnej sesji tegorocznego Forum Bankowego, zatytułowanej „Sustainable finance – nowe wymogi, dochodzenie kraju do zasad zielonego ładu i udział banków w tym procesie”. Dyskusję moderował wiceprezes Związku Banków Polskich, Włodzimierz Kiciński.

Panel rozpoczęło wystąpienie wprowadzające GrzegorzaKuliszewskiego, Financial Industry Executive w Microsoft.Podkreślił on, że dla reprezentowanej przezeń firmy tematykazrównoważonego rozwoju nie jest nowością, a zagadnienia zobszaru ESG (Environment, Social, Governance) są stale obecne wprowadzonych działaniach.

Chmura też zielona
Jako przykład rozwiązań zmniejszających poziom emisji można wskazać cloud computing, a przykładem konkretnych działań może być strategia green cloud, realizowana przez firmę Accenture.
– Ukazuje ona sposób, jak dzięki chmurze budować skalę odpowiedzialności wobec klimatu – potwierdził Paweł Jakubik, dodając, że jednym ze sposobów jest zwiększenie  wykorzystywania źródeł odnawialnych.
Kryteria z obszaru ESG są też uwzględniane przez wiodące podmioty globalnej branży bankowej, takie jak Citibank, JP Morgan czy Bank of America. Pojawia się oczywiście pytanie, w jakim stopniu owe strategie przekładają się na codzienne zachowania.
- Będąc w takiej organizacji jak Microsoft czuję, jak jesteśmy uczeni do zmiany nawyków i zmiany kultury – zauważył Paweł Jakubik, odnosząc się do takich kwestii jak korzystanie z opakowań jednorazowych czy źródła pozyskiwania wody pitnej.

W PKO BP nie sfinansujesz kopalni węgla
Plany przygotowywane przez władze unijne wskazują, że uwzględnianie obszaru ESG w  gospodarkach poszczególnych państw powinno się zacząć od banków – podkreślił Włodzimierz Kiciński.
Jak w tym kontekście banki radzą sobie z pozyskiwaniem niezbędnych danych, które pozwalają kształtować wdrażać kryteria zrównoważonego rozwoju w prowadzonej działalności?
Jakub Papierski, wiceprezes zarządu PKO Banku Polskiego, potwierdził, iż dostępność danych o emisyjności stanowi jedno z tych kluczowych wyzwań, które spędzają sen z oczu bankowcom.
- Nie ma danych, które pozwalałyby jednoznacznie ocenić, czy finansujemy przedsiębiorstwo w pełni zgodne z wymogami ESG – wskazał reprezentant największego polskiego banku. Pomimo tych problemów, instytucja ta stara się wkomponować parametry ekologiczne w politykę kredytową, między innymi poprzez wycofanie się z finansowania nowych projektów z zakresu wydobycia węgla.
To efekt między innymi preferencji inwestorów, którzy nie są zainteresowani, by bank wchodził w ten ryzykowny obszar.
Jakub Papierski zwrócił też uwagę, że w świecie biznesu kluczowe znaczenia ma optymalność kosztowa, zatem działania na rzecz środowiska muszą być prowadzone z uwzględnieniem tego czynnika.

Fotowoltaika na topie
Zaangażowanie w budowę energetyki odnawialnej deklaruje też Bank Pekao SA. Magdalena Zmitrowicz, wiceprezes zarządu tej instytucji przypomniała, że paleta finansowanych przedsięwzięć obejmuje wszelkiego rodzaju OZE, od farm wiatrowych poprzez fotowoltaikę aż po biogazownie, choć ten ostatni obszar określiła jako trudny i ryzykowny.
Niektóre z tych działań dedykowane są sektorowi mikro, jak choćby wspieranie montażu paneli na dachach domów. Prawda jest jednak taka, że wiele nisko emisyjnych przedsięwzięć jest bardziej kosztownych od klasycznych, zatem o ich wyborze decyduje świadomość potencjalnego nabywcy.
Michał Popiołek, Dyrektor Zarządzający ds. Bankowości Globalnej i Inwestycyjnej w mBanku podkreślił, że działania na rzecz zrównoważonego rozwoju to nie tylko ambitne plany finansowania energetyki słonecznej, ale i działania wewnątrz firmy, jak ograniczanie zużycia papieru czy eliminacja jednorazowych opakowań. Zwrócił on też uwagę, iż tzw. zielona taksonomia stanowi wyzwanie dla większości instytucji.

Co pokonuje lęk przed zieloną technologią?
Jak do kwestii zrównoważonego rozwoju podchodzą startupy?
Michał Miszułowicz, Head of Startup & Scaleup Center of Expertise w BNP Paribas Bank Polska, wskazał w tym kontekście przykład współwspieranej przez ten bank inicjatywy Autenti, która promuje ograniczenie zużycia papieru.
- Wspólnie z KPMG przeprowadziliśmy badanie, z którego wynikło, że jedna ryza papieru to 2 kg CO2 – stwierdził Michał Miszułowicz. Dodał on, że kryteria ekologiczne powinny być postrzegane nie tylko w kategoriach wymogu regulacyjnego, ale także, a może przede wszystkim, jako element zarządzania ryzykiem – niepożądane efekty zmian klimatycznych prowadzą bowiem do realnych szkód, które przekładają się na kondycję banków.
Polemizował on też z tezą, że pewna część społeczeństwa odczuwa fobię przed technologią.
- Jeśli technika czyni życie łatwiejszym, to ludzie z niej chętnie korzystają – dodał przedstawiciel banku.
Z kolei Jakub Papierski podkreślił, że banki mogą w dziedzinie zrównoważonego rozwoju odegrać tę samą role wobec swych klientów jaka kiedyś odegrali inwestorzy wobec banków, czyli skutecznie popularyzować wymogi wynikające z obszaru ESG.

Forum Bankowe 2021 o nowych projektach strategicznych dla Polski i sektora bankowego
Od kilku lat nasza gospodarka i sektor finansowy stoją przed dużymi wyzwaniami, a pandemia tylko przyspieszyła potrzebę wprowadzenia strategicznych zmian. Debatę nt. nowych projektów strategicznych dla Polski i sektora bankowego podczas Forum Bankowym 2021 moderował Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP.

Prezes Związku Banków Polskich na wstępie poinformował, że sektor bankowy zgłosił do Krajowego Planu Odbudowy 25 projektów, z tego kilka o charakterze ogólnosystemowym.

Umowa Partnerstwa i Krajowy Plan Odbudowy
Małgorzata Jarosińska-Jedynak, sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej w wystąpieniu wprowadzającym do debaty przypomniała, że podejmowane obecnie projekty, to także gotowość gospodarki na inne przyszłe kryzysy.
Aktualnie w Ministerstwie trwają prace nad dwoma najważniejszymi obecnie dokumentami. Są to Umowa Partnerstwa i Krajowy Plan Odbudowy, w ramach którego prowadzone są konsultacje (zakończą się 2 kwietnia 2021 roku).
Łączna suma środków, które będą przeznaczone na realizację projektów objętych Umową Partnerstwa to 76 mld euro. Krajowy Plan Odbudowy jest niezbędnym wymogiem dla uzyskania wsparcia z instrumentu UE na rzecz Odbudowy i Zwiększenia Odporności.
W jego ramach do Polski ma trafić ponad 23,9 mld euro w postaci dotacji i ponad 34 mld euro w postaci pożyczek. Polska jest największym beneficjentem tego instrumentu.
Małgorzata Jarosińska-Jedynak zwróciła uwagę, że ściśle określona pula środków musi być przez każde państwo UE alokowana w danym obszarze i np. 30% alokacji z Polityki Spójności oraz 37% z Krajowego Planu Odbudowy ma być przeznaczone na ochronę klimatu.
Jeśli chodzi o wzrost produktywności polskich przedsiębiorstw, to na większą skalę ma być zastosowana automatyzacja i robotyzacja procesów produkcyjnych. To również działania związane z pełniejszą cyfryzacją w różnych dziedzinach życia oraz związane z przemodelowaniem edukacji. Środki na te cele powinny też pochodzić z sektora prywatnego oraz z banków.
Nawiązując do tego wystąpienia Krzysztof Pietraszkiewicz zwrócił uwagę na propozycję ZBP oddzielenia części niepracujących aktywów i możliwości uwolnienia zdolności polskiego sektora bankowego do większej aktywności gospodarczej w projektach z Planu Odbudowy oraz z Programu Zielonego Ładu.
ZBP wystąpił też z wnioskiem o zbudowanie wsparcia dla systemu przeciwdziałania praniu pieniędzy na rynku polskim.
Skierowano również wniosek o monitorowanie rynku nieruchomości, a także o skierowanie części środków na działalność edukacyjną w obszarze cyberbezpieczeństwa i budowania kompetencji cyfrowych w społeczeństwie.
Z kolei Robert Tomanek, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii podał, że powstaje obecnie Plan dla Pracy i Rozwoju. Ministerstwo nadzoruje już Sieć Badawczą Łukasiewicz i Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Po wprowadzeniu w życie ustawy o tzw. działach administracji publicznej ‒ ten nadzór będzie jeszcze silniejszy.
Wspomniał też o dokumentach, takich jak Strategia Produktywności i Polityka Przemysłowa. Rozpoczęto prace nad tzw. Białą Księgą Rozwoju Przemysłu. Ma ona zidentyfikować główne bolączki i przeszkody w rozwoju przemysłu.
Jak stwierdził Robert Tomanek, inwestycje publiczne są potrzebne tam, gdzie sektor prywatny z różnych powodów nie chce inwestować np. w obszarze infrastruktury.
Rozwiązaniem mogą być np. między innymi kontrakty branżowe, które sprawdziły się już w Wielkiej Brytanii (władze umawiają się z branżami, w jaki sposób np. poprzez podatki zagwarantować opłacalność ważnych dla kraju inwestycji). Podejmowane są działania deregulacyjne.
Robert Tomanek zwrócił też uwagę na innowacje jako ważny instrument rozwoju ,nie tylko przemysłu. Zamówienia publiczne realizowane przez państwo mają też wspierać biznes, który inwestuje w naszym kraju. Ministerstwo chce także aktywnie wspierać eksport i ekspansję zagraniczną.

Wspieranie strategicznych projektów
W trakcie debaty Paweł Borys, prezes Zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju stwierdził, że Tarcza antykryzysowa, która spowodowała wzrost długu publicznego, to inwestycja, która bardzo szybko się zwróci, w chwili, w której nasza gospodarka znów wejdzie na ścieżkę silnego wzrostu.
Jeśli pandemia się cofnie, to dekada lat ‘20 obecnego wieku, może być dobrym okresem.
Również transformacja energetyczna nie musi być dla nas zagrożeniem, ale może być szansą, bo możemy przejść do nowych technologii i oprzeć naszą energetykę o efektywne systemy. Może się tu pojawić efekt renty zapóźnienia, podobnie jak to miało miejsce na naszym rynku finansowym, kiedy to ominęliśmy epokę czeków i od razu przeszliśmy do nowocześniejszych rozwiązań płatniczych.
Oczywiście priorytetem jest też wspieranie transformacji cyfrowej.
Z kolei Iwona Duda, prezes Zarządu Alior Bank, zwróciła uwagę, że pomoc dla przedsiębiorców trzeba będzie stopniowo rozszerzać.
Pomoc kierowana do całej gospodarki będzie stymulantem, a banki mogą i powinny podjąć się wyzwania związanego ze zwiększeniem zaangażowania w działalność priorytetową, jaka została wymieniona w Krajowym Planie Odbudowy. Banki mają duże doświadczenie np. w transformacji cyfrowej.
Jak stwierdził Joao Bras Jorge, prezes Zarządu Banku Millennium, obecnie problemem są finanse małych i średnich firm oraz przyspieszenie procesów związanych z automatyzacją i robotyzacją.
Bank Millennium obecnie ma 1,5 mld zł depozytów 1,2 mld zł kredytów co oznacza sporą przestrzeń do wspierania rynku.
Zwrócił uwagę, że problem związany z kredytami denominowanymi we frankach szwajcarskich może spowodować ograniczenie możliwości banków w zakresie udzielania kredytów.
Również zwrot z kapitału w 2020 i 2021 roku będzie poniżej inflacji, którą ogłosił GUS, o czym przypomniał Bartosz Kublik, prezes Zarządu Banku Spółdzielczego w Ostrowi Mazowieckiej. To pokazuje, że możliwości wspierania inwestycji przez sektor bankowy się kurczą.
Zwrócił uwagę, że programy BGK i gwarancje dla MŚP przyspieszyły dziś w sposób najbardziej znaczący z perspektywy bankowości spółdzielczej i nie tylko są najistotniejsze, jeśli chodzi o zmitygowanie ryzyk, ale też są ważne ze względu na zwiększenie możliwości wykorzystania kapitałów, które polski sektor bankowy posiada.
Jak podał Radosław Kwiecień członek zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego ,obecnie BGK wspiera gospodarkę w ramach 12 programów pomocowych. To blisko 66 mld zł, a w segmencie MŚP 38,5 mld zł.
W jego opinii ważne jest, żeby inwestycje były realizowanie nie tylko z kapitału społecznego, państwowego, ale istotne jest zaangażowanie kapitału prywatnego.
BGK swoją strategię oparł na trzech filarach takich jak: zrównoważony rozwój, współpraca i biznes międzynarodowy oraz zaangażowanie społeczne.
Janusz Władyczak, prezes zarządu Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych ocenił, że kiedy będziemy chcieli dynamicznie ruszyć z gospodarką po pandemii, może zabraknąć finansowania. Finansowania, które w znacznym stopniu zależy od opłacalności danych projektów.
Chęć do finansowania zarówno z przyczyn wynikowych firm, jak i możliwych problemów sektora bankowego związanych z tzw. kredytami frankowymi ‒ może być mała.
Nowy program wsparcia eksportu ma dać polskim przedsiębiorcom „wytchnienie”, poprzez gwarancje skarbu państwa. Inwestycje zagraniczne w Polsce mają też być wspierane przez Polski Fundusz Rozwoju, jeśli tylko będą one proeksportowe.
Podsumowując sesję, prezes Krzysztof Pietraszkiewicz zwrócił uwagę, że w wielu wystąpieniach podkreślano dużą rolę banków w planach rządu, w procesach modernizacji i odbudowy gospodarki, a także Europejskiego Zielonego Ładu oraz Planu Spójności. Ważna jest kompetencja banków w budowie kompetencji cyfrowych.
Przypomniał również o potrzebie wprowadzenia postulowanego od lat systemu listów zastawnych.
Warto się też zastanowić, jakie regulacje związane z sektorem bankowym są prorozwojowe dla gospodarki, a jakie hamują jej rozwój.

Prezesi największych banków na Forum Bankowym: działalność banków była fundamentem bezpiecznego funkcjonowania gospodarki w czasie pandemii

O konsekwencjach obecnego kryzysu dla rynku finansowego, zmianach, jakie dokonały się w bankach pod wpływem pandemii oraz o tym, dlaczego usługi bankowe nie powinny być udostępniane darmowo rozmawiano podczas debaty eksperckiej, rozpoczynającej drugą część tegorocznego Forum Bankowego. Dyskusję moderował Włodzimierz Kiciński, wiceprezes Związku Banków Polskich.

Po upływie roku od wybuchu pandemii można stwierdzić, że wyzwania obecne już od dłuższego czasu zyskały na znaczeniu – podkreślił w swym wystąpieniu Paweł Preuss, partner EY i lider Grupy Rynków Finansowych w EY Polska.

Zwrócił on uwagę, iż obecna rentowność sektora jest niższa zarówno od oczekiwań inwestorów, jak i od ambicji samych bankowców. – Owe zmiany w rentowności to skutek pandemii – dodał prelegent, wskazując w pierwszej kolejności na rekordowo niskie stopy procentowe, czego konsekwencją jest istotny spadek marż odsetkowych.

To, co mogłoby w szczególności wspomóc funkcjonowanie rynku finansowego, to stabilność regulacyjna
Wyzwaniem pozostają też wysokie obciążenia regulacyjne i podatkowe, które generują poważne koszty dla sektora. Z drugiej strony obecny kryzys sprawił, że na pierwsze miejsce wysunęły się aspekty natury technologicznej, i to zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym rozumieniu.

Elastyczność pozwoli reagować na nieznane wyzwania
Na czym powinny się koncentrować banki w oparciu o doświadczenia, pozyskane w dobie obecnego kryzysu?
W pierwszej kolejności należy uświadomić sobie, że kolejne zagrożenia i wyzwania mogą mieć charakter równie nieprzewidywalny, co obecne.
- Musimy być bardziej elastyczni, patrzeć w przód i uwzględniać nowe, nieznane źródła zagrożeń. Skuteczne banki to te, co będą w stanie skutecznie reagować na nieznane – stwierdził Paweł Preuss.
To, co mogłoby w szczególności wspomóc funkcjonowanie rynku finansowego, to stabilność regulacyjna. Paweł Preuss zwrócił tu uwagę w szczególności na konieczność rozwiązania problemu portfela kredytów frankowych.

Jak spłacamy kredyty w czasie kryzysu?
Rok pandemiczny zaowocował głębokimi spadkami w sprzedaży kredytów każdej kategorii, zarówno w przypadku produktów adresowanych do klientów indywidualnych, firm jak i rolników – zaznaczył dr Mariusz Cholewa, prezes zarządu Biura Informacji Kredytowej.
Jedyny obszar rynku, który odnotował w ubiegłym roku niewielki, jednoprocentowy wzrost to kredyty ratalne, niewielki spadek zaobserwowano z kolei w finansowaniu hipotecznym.

Szef BIK przypomniał, że w kwietniu 2020 r. banki udzieliły jedynie 2,3 mld zł kredytów gotówkowych, podczas gdy średnia dla wcześniejszych okresów oscylowała wokół 5 mld zł. To, co jest wnioskiem pozytywnym w obecnych uwarunkowaniach, to utrzymywanie się stabilnego poziomu kredytów nieregularnych.
Prelegent wskazał, że zobowiązania udzielone po lockdownie wyróżniają się lepszą spłacalnością, ponieważ z jednej strony instytucje finansowe wykazują większą ostrożność w analizie wniosków kredytowych, z drugiej zaś o finansowanie zwracają się z reguły osoby o lepszym scoringu.
Niekorzystnym symptomem jest też nieco większa szkodowość klientów, którzy skorzystali z moratoriów na czas kryzysu, jednak uspokaja fakt, iż trudności te z reguły maja charakter przejściowy.

Firmy zombie kontratakują
Skutki uwarunkowań pandemicznych dla rynku finansowego wybrzmiewały też w późniejszej dyskusji.
– Rok 2020 był niezmiernie ważny jeśli chodzi o funkcjonowanie banków w Polsce, zdały one egzamin w fazie kryzysu – podkreślił Zbigniew Jagiełło, prezes zarządu PKO Banku Polskiego.
Zwrócił on uwagę, że polski sektor bankowy od wielu lat przygotowywał się do sytuacji, w której obsługa klientów jak i praca bankowców będzie mogła być realizowana w systemie zdalnym.
Spośród wydarzeń, które miały szczególny wpływ na funkcjonowanie rynku, wskazał on trzykrotne obniżenie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej wiosną ubiegłego roku.
-Wpływ tych decyzji nie został jeszcze właściwie rozpoznany nie tylko w bankowości, ale i w polskiej gospodarce – dodał prezes PKO Banku Polskiego.

Innym niekorzystnym zjawiskiem jest „wypychanie” kredytu bankowego przez tarcze pomocowe. Zasadności tego wsparcia nikt oczywiście nie kwestionuje, niemniej jego ujemnym efektem jest tzw. zombifikacja firm, czyli sztuczne podtrzymywanie przy życiu podmiotów, które z uwagi na złe zarządzanie lub prowadzenie działalności w sektorach tracących na znaczeniu nie mają szans na utrzymanie się w dalszej perspektywie.
Równocześnie w roku 2020 wzrosło ryzyko prawne funkcjonowania firm z branży finansowej. To między innymi rezultat kreowanego w Unii Europejskiej modelu uprzywilejowania konsumenta, połączonego ze stawianiem klientów indywidualnych w kontrze do przedsiębiorców.
Spadek dochodów odsetkowych stanowi szczególe wyzwanie dla bankowości lokalnej, o czym wspominał Artur Adamczyk, prezes zarządu Banku Polskiej Spółdzielczości. Podkreślił on, że w obliczu nowych uwarunkowań perspektywą dla spółdzielców jest unifikacja procesów i systemów, a także przeniesienie funkcji związanych z backoffice na poziom banku zrzeszającego.
Wyzwaniem jest też właściwa polityka w sferze HR, jako że 2/3 kosztów związanych z funkcjonowaniem sektora to koszty pracownicze.

Kres darmowych usług bankowych nadchodzi
Obecny kryzys oznacza też potrzebę zmian w relacjach z klientami, i nie chodzi tu wyłącznie o kanały komunikacji.
- Model banku za zero dobiegł końca – wskazał dr Cezary Stypułkowski, prezes zarządu mBanku.
Wskazał on, że banki muszą zacząć pobierać opłaty za określone rodzaje usług, a klienci powinni się przygotować na to, że tabele opłat będą ulegać weryfikacji.
– Zadaniem, które czeka sektor bankowy w przyszłości jest lepsze tłumaczenie klientom, za co płacą – dodał szef mBanku. Zwrócił on uwagę, iż wprawdzie pod względem operacyjnym sektor się obronił, jednak równocześnie odnotowano spadek dochodów odsetkowych o 2 mld zł, z czego 1/3 dotyczyła bankowości lokalnej.
 – Wątpię, czy to się da skompensować prowizjami i opłatami – powiedział dr Stypułkowski.
Sławomir S. Sikora, prezes zarządu Banku Handlowego w Warszawie, nadmienił, iż rok 2020 potwierdził zdolność banków do utrzymania obsługi klientów na dotychczasowym poziomie, mimo trudności.
- Byliśmy w stanie przygotować rozwiązania informatyczne i produktowe które wspierały programy rządowe – zauważył Sławomir Sikora, dodając, iż bankowość w dobie kryzysu okazała się fundamentem bezpiecznego funkcjonowania gospodarki.
Także i polskie firmy dość szybko dostosowały się do nowych realiów, co zdaniem szefa Banku Handlowego stanowi efekt doświadczeń, nabytych w czasie transformacji ustrojowej.

Rok pandemii, rok technologii.
Jednym z najbardziej zauważalnych efektów obecnego kryzysu było przyspieszenie procesów cyfryzacyjnych w gospodarce. Polskie banki, jako liderzy przemian, dobrze odnaleźli się w świecie, którego podstawą stały się zdalne formy pracy i kontakt online z klientami. Perspektywie technologicznej poświęcona była ostatnia sesja tegorocznego Forum Bankowego, moderowana przez dr. Tadeusza Białka, wiceprezesa Związku Banków Polskich.

Najbardziej symbolicznym efektem cyfryzacji rynku finansowego jest poszerzenie grona instytucji, upoważnionych do realizacji płatności.
Wiceszef ZBP zauważył, że jeszcze do niedawna obszar ten stanowił domenę banków, dziś w coraz większym stopniu angażują się weń niezależne podmioty. Efektem popularyzacji nowoczesnych form finalizowania transakcji jest też rosnąca popularność płatności bezgotówkowych, które w okresie pandemii pozwoliły utrzymać rytm życia gospodarczego.

Popularność płatności bezgotówkowych nie spadnie po pandemii
– Spowodowały one zmiany nie tylko stricte użytkowe, ale i kulturowe – dodał dr Białek, przypominając, iż pod koniec ubiegłego roku ponad 50% płatności detalicznych wykonywano w formie elektronicznej.
Do problematyki tej odniósł się także dr Mieczysław Groszek, prezes Fundacji Polska Bezgotówkowa.
Podkreślił on, że upowszechnienie gospodarki elektronicznej, także w obszarze płatności, było możliwe, gdyż sektor bankowy zaangażował się w aktywne działania na rzecz dwóch obszarów: edukacji obywateli i cyberbezpieczeństwa.

- To jeden z ważniejszych elementów, pokazujący odpowiedzialność finansową sektora – dodał dr Groszek, wskazując, że zwiększająca się popularność operacji bezgotówkowych utrzyma się także po zażegnaniu obecnego kryzysu. Sprzyja temu między innymi dyrektywa PSD2, która wskazując obszary, w jakich powinno nastąpić otwarcie rynku finansowego, szczególne znaczenie nadaje właśnie płatnościom.
Prezes Fundacji Polska Bezgotówkowa wskazał też na rosnące znaczenie właściwego zarządzania budżetami domowymi.
Edukacja i promowanie właściwych nawyków w tym zakresie staje się istotnym zadaniem, także dla instytucji finansowych.

O perspektywach digitalizacji sektora i całego rynku wspominał też Zbigniew Pomianek, wiceprezes zarządu Asseco Poland.

Dotrzymać kroku bigtechom
Jak pandemia wpłynęła na rozwój technologiczny banków? Do tej kwestii odniósł się Leszek Skiba, Prezes Zarządu Banku Pekao S.A.
Przypomniał on, że pandemia to czas, kiedy klienci zmieniają zachowania, czego wymiernym rezultatem jest spadek liczby osób odwiedzających oddziały. W efekcie owych zmian banki podjęły działania nie tylko na rzecz upowszechnienia korzystania z kanałów zdalnych, ale też zapewnienia w nich wielu nowych usług.
Wymagało to rzecz jasna zwiększenia nakładów finansowych i aktywności, niezbędnej by przeprowadzić cyfrową transformację, niemniej w tym akurat kontekście banki znajdują się pod silną presją klientów, którzy oczekiwali zmiany sposobu funkcjonowania.

Ma to szczególne znaczenie w świecie, gdzie nasila się konkurencja ze strony bigtechów. Prezes Banku Pekao przypomniał, że już obecnie Google dysponuje licencją bankową w Irlandii, zatem może zaoferować usługi swym klientom w całej Unii, bazując na zasobach zgromadzonych danych. Jakie przewagi mogą decydować o pozycji tradycyjnego sektora bankowego w tym wyścigu?
– Unikatową wartość ma wiedza banków na temat klienta – dodał Leszek Skiba.
Z kolei prezes SGB-Banku, Mirosław Skiba zauważył, że przyszłością dla sektora będą wielofunkcyjne platformy, na których obok usług finansowych znajdą się inne funkcjonalności, przydatne klientom w życiu codziennym.
Wskazał on też na kluczowe wyzwanie dla bankowości, jakim jest bez wątpienia cyberbezpieczeństwo. Jego i tak wysoki poziom powinien ulec dodatkowemu zwiększeniu, aby usługa finansowa łączyła w sobie pewność i wygodę korzystania z niej.

Praca hybrydowa już z nami zostanie
Czy pandemia faktycznie przyspieszyła cyfryzację gospodarki? Sławomir Soszyński, wiceprezes zarządu ING Banku Śląskiego wskazał, że obecna sytuacja przyspieszyła szereg zmian na polskim rynku bankowym, jednak wiele rozwiązań, na przykład w dziedzinie pracy zdalnej, w krajach zachodnioeuropejskich jest stosowanych już od pewnego czasu.
W tym kontekście można się też spodziewać, ze zmiany w zakresie modelu pracy hybrydowej będą mieć charakter trwały. To zaś oznacza rosnące zapotrzebowanie na usługi chmurowe i oczywiście zwiększającą się rolę cyberbezpieczeństwa.
W czasie obecnego kryzysu hakerzy stali się bardziej aktywni, odnotowano więcej ataków zarówno na same banki, jak i ich klientów.
O skuteczności adaptacji sektora finansowego do nowych realiów wspomniał też Wojciech Ciesielski, Major Account Manager w firmie FORTINET.
Także i on jest przeświadczony, że w wielu obszarach tradycyjnym model pracy nie powróci, tymczasem nowy wymaga przeorientowania podejścia do kwestii bezpieczeństwa cyfrowego. Konieczne jest nie tyle tworzenie twierdz w postaci bankowych central i oddziałów, ile zapewnienie, by praca zdalna nie generowała możliwości działania dla przestępców.
- Budując architekturę bezpieczeństwa musimy zakładać żeby pracownik był bezpieczny niezależnie od tego gdzie jest – dodał Wojciech Ciesielski.
W tym kontekście konieczne jest też systematyczne edukowanie klientów, którzy stanowią najsłabsze ogniwo, zwłaszcza obecnie, kiedy spora część użytkowników zaczęła korzystać ze zdalnych kanałów od niedawna.
- Wierzę że nowe rozwiązania pozwolą podnieść bezpieczeństwo i obniżyć koszty budowy architektury cyberbezpieczeństwa – dodał przedstawiciel Fortinet. To kolejne zadanie dla nowoczesnych technologii.

Dorastanie do chmury i do AI
Patryk Gęborys, Associate Partner w Zespole Bezpieczeństwa Informacji i Technologii EY Polska przedstawił wyniki badań ukazujące, jak w warunkach nowej rzeczywistości ludzie korzystali z kanałów cyfrowych.
Podkreślił on też, że największym wygranym ostatniego roku jest chmura, do której „dorośli” wszyscy uczestnicy rynku.
Odnośnie do wejścia na rynek sztucznej inteligencji prelegent zauważył, że jest to wyzwanie tyleż technologiczne co regulacyjne. Zgodnie z unijnym prawem konieczne będzie wszak wytłumaczenie klientom, w oparciu o jakie kryteria podejmowana jest decyzja kredytowa, co w przypadku procesów realizowanych przez algorytm nie jest do końca oczywiste.
Następnie zabrał głos Adam Wojtkowski, dyrektor Generalny Red Hat na region Europy Środkowo-Wschodniej, który wskazał na cztery najistotniejsze trendy w cyfryzacji gospodarki na nadchodzące lata.
Należy do nich w pierwszej kolejności konteneryzacja, czyli takie tworzenie aplikacji, by w razie potrzeby można było wymieniać jedynie poszczególne moduły. Kolejny to automatyzacja, obejmująca jak najszerszy zakres działań podejmowanych przez banki.
Na kolejnych miejscach prelegent wskazał cloud computing, wykorzystywany zarówno w celu wdrażania AI jak i optymalizacji kosztowej, oraz działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni.

Żródło: alebank.pl