• Aktualności
  • Wydarzenia
  • Kongres Obsługi Gotówki 2022
Wydarzenia
08.09.2022

Kongres Obsługi Gotówki: dostęp do gotówki w niespokojnych czasach

To wydarzenie ma charakter wyjątkowy – powiedział Andrzej Wolski, dyrektor ds. programowych, podczas inauguracji tegorocznego Kongresu Obsługi Gotówki. Przypomniał on, iż po minionych dwóch pandemicznych latach, przebiegających pod znakiem pracy zdalnej, wszyscy liczyli, że gospodarka szybko podniesie się z kryzysu. Stało się inaczej.

- Historia pokazała złowrogą twarz – stwierdził Andrzej Wolski, odnosząc się do konfliktu zbrojnego za naszą wschodnią granicą. Do wydarzeń, jakie rozegrały się na przestrzeni ostatnich dwóch lat odniósł się też prezes Związku Banków Polskich, Krzysztof Pietraszkiewicz.

- Kilka lat temu nikt z nas nie pisałby takiego scenariusza, że może się wydarzyć COVID, który przebudował myślenie o gospodarce – przypomniał prezes ZBP, dodając, iż na podobnej zasadzie nikt nie mógł się spodziewać pełnoskalowego konfliktu zbrojnego w Europie.

Koncentrujemy się na dostępności środków finansowych
- Wydawało się że świat normalnieje po pandemii, po czym doszło do ogromnych zaburzeń na wielką skalę – zaznaczył Krzysztof Pietraszkiewicz.

Jego zdaniem, należy zredefiniować wiele obszarów, także pod względem dostępu do środków finansowych.

- Dziękuję wszystkim naszym instytucjom, państwowym, prywatnym i spółdzielczym, za to, co udało się uczynić w czasie COVID, że zapewniliśmy dostęp do usług finansowych i środków pieniężnych. Tu, na tej sali, są bohaterowie – podkreślił prezes ZBP.

W kontekście tak gwałtownych zdarzeń istotne było nie tylko zapewnienie dostępu do środków pieniężnych, ale i ograniczanie paniki.

Ważnym zadaniem, na które zwrócił uwagę prezes ZBP w kontekście wojny za naszą wschodnią granicą, było wsparcie dla walczącej Ukrainy oraz milionów uchodźców z tego kraju, którzy przybyli do Polski.

 - Dziś koncentrujemy się na dostępności środków finansowych – stwierdził Krzysztof Pietraszkiewicz. Problemem dla sektora finansowego są nie tylko konsekwencje zdarzeń o charakterze zewnętrznym, ale również określone uwarunkowania na rynku krajowym.

Prezes ZBP nadmienił, iż poziom obciążeń banków w Polsce doprowadził do niemożliwości ukształtowania satysfakcjonujących relacji między bankami a ich klientami, udziałowcami i akcjonariuszami. To między innymi pokaźne opodatkowanie sektora.

Z kolei zjawiska kryzysowe mogą doprowadzić do dynamicznego zwiększenia poziomu kredytów nieregularnych w portfelach polskich banków.

Innym wyzwaniem będzie zaspokojenie potrzeb kredytowych tych klientów, którzy dotąd nie mieli relacji kredytowych z bankami, w związku z czym ocena ich zdolności kredytowej jest bardzo trudna.

- To co się wydarzyło jest cywilizacyjnym szokiem. Wierzę, że po tych kilku latach wrócimy do rozwiązywania cywilizacyjnych problemów, trzeba chronić wodę powietrze i glebę, żeby nasze pokolenia mogły przeżyć – dodał prezes ZBP.

Gotówka i bezpieczeństwo
Często otrzymuję pytanie od zagranicznych kolegów, dlaczego Polska tak jednoznacznie opowiedziała się za Ukrainą – powiedział na wstępie swej prezentacji Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego.

Przypomniał on, iż jest to zarówno kwestia fundamentalnych wartości, solidarności z najechanym sąsiadem, jaki i bezpieczeństwa militarnego Polski.

Odnosząc się do zmian w sferze obrotu gotówkowego na przestrzeni ostatnich dwóch lat, przedstawiciel NBP przypomniał iż głównym osiągnięciem było wypracowanie Narodowej Strategii Bezpieczeństwa Obrotu Gotówkowego.

- Obecnie jesteśmy w pierwszym roku jej wdrażania – dodał Paweł Szałamacha. Jednym z ważniejszych elementów tego dokumentu jest twardy zapis ustawowy, mówiący o akceptacji gotówki przez handel i usługi, obowiązujący od listopada ub.r. Dzięki temu osoby chcące płacić gotówką nie będą dyskryminowane w placówkach handlowych.

Poważnym stress testem dla całego rynku były zarówno pierwsze dni pandemii, jak i sytuacji po wybuchu konfliktu w Ukrainie. W pierwszej fazie COVID, wydawało się, że cały system działa na granicy odporności, ale wojna okazała się być jeszcze groźniejszym zagrożeniem egzystencjalnym.

W lutym odnotowano historycznie największe pobranie gotówki - 11,5 mld zł w ciągu dnia, co stanowi równowartość 17 krotność średnich pobrań z minionego roku – dodał Paweł Szałamacha.

Zwrócił on uwagę na fakt, iż NBP podjął wszelkie działania w celu zaspokojenia potrzeb obywateli Ukrainy, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swego kraju.

Odnośnie do rynku gotówki przedstawiciel banku centralnego wskazał, iż pomimo trendu spadkowego nie obserwuje się zanikania gotówki w obiegu. - Jej udział w relacji do PKB rośnie, to oznacza iż gotówka spełnia role przezornościową – wyjaśnił Paweł Szałamacha.

Zadeklarował on, iż zgodnie z konsekwentnym podejściem NBP i prezesa Adama Glapińskiego płatności bezgotówkowe, jak i gotówkowe będą mieć stałe miejsce w polskiej gospodarce i będą wzajemnie się dopełniały.

- Nie eliminujmy obrotu gotówkowego pod hasłem modernizacji i cyfryzacji za wszelką cenę – dodał przedstawiciel banku centralnego.

Wojenne doświadczenia Narodowego Banku Ukrainy
- Ostatnie miesiące pokazały, jak bardzo potrafimy docenić odwagę narodu ukraińskiego i jak potrafimy, pomagać, emocjonalnie i mądrze – zauważył Andrzej Wolski, ukazując statuetkę ceramicznego koguta, przekazanego dla ZBP przez asocjację banków ukraińskich.

Figurka ta ma szczególne znaczenie, jej pierwowzór ocalał z bombardowania w jednym z ukraińskich domów, stając się symbolem waleczności i niezniszczalności Ukrainy. Prezentacja tak wymownego podarunku była preludium do wystąpienia gościa specjalnego Kongresu, Oleksija Shabana, wiceprezesa Narodowego Banku Ukrainy.

Podkreślił on, iż batalia toczona przez ukraińskie wojsko jest walką o naszą wspólną niepodległość.

- Agresja rosyjska przyniosła całą serię problemów, nie tylko w kategoriach czysto ludzkich ale i finansowych – zaznaczył Oleksij Shaban, dodając, iż ukraiński bank centralny jest obrońcą i bastionem obrotu finansowego. Dysponuje on głównymi oddziałami w Charkowie, Lwowie, Dnipro, które pozwalają zapewnić płynne przeprowadzanie zarówno transakcji międzybankowych, jak i gotówkowych.

Na chwilę obecną działania wojenne nie zakłócają operacji bankowych na sporej części obszaru Ukrainy, rzecz w tym, że obszary wschodnie też muszą być zaopatrzone w odpowiednią ilość gotówki, by zaspokajać potrzeby mieszkańców. -

Dodatkowe skarbce zostały otwarte w obszarach poza miejscem aktywnych działań wojennych, banki ukraińskie zmniejszyły swe zapasy w okolicy frontu – dodał wiceprezes banku.

Jednym z działań, podjętych w pierwszej fazie wojny było wyrażenie zgody na niszczenie banknotów w sytuacji, kiedy nie ma sposobu na bezpieczne przewiezienie gotówki z obszarów okupowanych i zagrożonych okupacją.

Innym wyzwaniem z punktu widzenia konwojowania wartości pieniężnych było powołanie części konwojentów do armii, a także zajęcie na cele wojskowe blisko 43% opancerzonych pojazdów.

Jeśli dodać do tego fakt, iż wiele dróg zostało zniszczonych lub zablokowanych staje się jasne, że dostęp do gotówki sposobów stał się trudniejszy. Koncentrując się na kwestiach fundamentalnych, bank musiał zrezygnować z pewnych zadań, jak choćby emisja i  sprzedaż produktów numizmatycznych.

Do działalności tej powrócono w czerwcu br., kiedy to wydano dwie pamiątkowe monety, pierwszą z hasłem „W jedności siła”, upamiętniającym jedność Ukraińców wobec Rosji i solidarność państw z całego świata z walczącym o niepodległość państwem, i druga z symbolem czerwonej kaliny.

- To symbol naszej determinacji by zwyciężyć – dodał Oleksij Shaban. Przypomniał on również, iż Ukraina docenia wsparcie, otrzymane od Polski.

- Obecnie obrót gotówkowy w Ukrainie jest pod kontrolą. To cenne doświadczenie dla innych banków centralnych jak działać w takich warunkach, mam nadzieję, że ta wiedza nigdy nie okaże się przydatna – zakończył Oleksij Shaban.

Bank komercyjny w czasie wojny
O doświadczeniach funkcjonowania w warunkach frontowych wspominał też Mariusz Kaczmarek, wiceprezes zarządu PrivatBanku.

- To jest dla mnie przywilej móc pracować na Ukrainie od 3 lat – stwierdził, odnosząc się do niełatwych doświadczeń pandemii i pierwszej fazy wojny. Podkreślił on, iż większość działań w tych warunkach wiąże się z odwagą, zarówno pracownicy w sortowniach, jak i konwojenci często są zmuszeni podejmować ryzyko pod ostrzałem, by system normalnie funkcjonował.

- Nie chcieliśmy ryzykować życia naszych pracowników i ich rodzin, oni sami podjęli to ryzyko. Chwała Ukrainie i jej obywatelom - dodał Mariusz Kaczmarek.

Podkreślił on, iż obecnie Ukraina prowadzi ofensywę w okolicy Chersonia, by odbić z rąk wroga 20% okupowanego terytorium. Obszar, zajęty przez wojska rosyjskie stanowi odpowiednik połowy Wielkiej Brytanii.

Równie pokaźne są straty materialne, według oceny ukraińskiego rządu same tylko zniszczenia infrastruktury opiewają na 100 mld dolarów. W wyniku konfliktu PKB tego państwa obniżyło się o 45%.

Jeśli chodzi o sytuację PrivatBanku, to około 200 placówek tej instytucji znajduje się na terytoriach okupowanych. Zginęło ośmiu pracowników banku, a 600 osób jest obecnie w wojsku lub innych służbach.

- Mamy zgodę na to, by krytyczni pracownicy nie byli zmobilizowani po to aby bank działał – dodał Mariusz Kaczmarek.

Podkreślił on, iż sytuacja wojenna ma wpływ także na funkcjonowanie rynku gotówki. W marcu i kwietniu dało się zauważyć spadek obrotu gotówkowego, potem sytuacja zaczęła wracać do normalności. Jednak liczba przedsiębiorców,  z którymi bank współpracuje obniżyła się o 30%.

- Rynek obrotu gotówkowego jest dojrzały – mówiła Barbara Jaroszek, dyrektor Departamentu Emisyjno-Skarbcowego Narodowego Banku Polskiego podczas Kongresu Obsługi Gotówki.

W ciągu  pierwszych dwunastu dni po wybuchu wojny bank centralny zaopatrzył banki komercyjne i Pocztę Polską w 42 mld zł, z czego powróciło tylko 2 mld zł.

- Ludzie pytali czy gotówki wystarczy. W istocie głównym problemem jest wydajność infrastruktury i to, jak dalece sięgają jej granice – stwierdziła przedstawicielka banku centralnego.

Gotówka to nie tylko instrument płatniczy, okazała się być dobrem narodowym – to jedna z najważniejszych konstatacji po doświadczeniach COVID-19 i wojny za wschodnią granicą. W tym kontekście jednym z najistotniejszych wyzwań, zarówno dla banków, firm CIT jak i NBP jest infrastruktura obsługi gotówki.

Jak wspomniała Barbara Jaroszek, te dwa wydarzenia były sprawdzianem nie tylko dla całego systemu bankowego, ale i bezpieczeństwa finansowego polskiego społeczeństwa.

Dziś, kiedy sytuacja powoli wraca do stabilności, pojawiła się okazja dla uporządkowania obiegu i poprawy jego standardu, choćby poprzez wycofanie banknotów starszych emisji, które powróciły do obiegu z portfeli i szuflad.

Armia odpowiedzialna za gotówkę
Odnosząc się do Narodowej Strategii Bezpieczeństwa Obrotu Gotówkowego przedstawicielka banku centralnego przypomniała, iż nie jest to tylko dzieło NBP, ale efekt wspólnej pracy wszystkich interesariuszy. W przygotowaniu strategii uczestniczyły wszak 23 podmioty, a w działania zespołów zadaniowych zaangażowanych było 140 osób.

- Strategia to zarządzanie armią, my jesteśmy armią co odpowiada za gotówkę, za to dobro narodowe – zadeklarowała Barbara Jaroszek.

Jednym z działań dla usprawnienia obiegu gotówki ma być wprowadzenie systemu depozytu dwustronnego, co obniży koszty funkcjonowania całego rynku poprzez umożliwienie wypłacania i wpłacania gotówki bezpośrednio w firmach CIT. Wyeliminuje to potrzebę każdorazowego dostarczania środków pieniężnych do NBP w celu ich przeliczania, sortowania i pakowania.

- Wszystkie prace nad strategią posuwają się naprzód zgodnie z harmonogramem – zapewniła reprezentantka banku centralnego.

Wymieniła ona też cztery filary przyjętej strategii, do których należy dojrzałość i rozwój rynku, tak po stronie NBP jak i wszystkich innych uczestników obrotu gotówkowego, standaryzacja, nad którą prowadzone są prace w ramach Rady ds. obrotu gotówkowego, bezpieczeństwo i równowaga.

Ta oznacza nade wszystko słuchanie klientów, którzy w czasie dwóch kryzysów pokazali, że gotówkę traktują jako dobro wspólne.

- Sama gotówka to nie tylko instrument płatniczy, ale i stabilizator stosunków społecznych – podsumowała Barbara Jaroszek.

Duże nominały na niespokojne czasy
O tym, jak zmienia się zapotrzebowanie na gotówkę w okresach niestabilności wspominała Joanna Kołodziej, zastępca dyrektora Departamentu Emisyjno-Skarbcowego NBP.

Podkreśliła ona, iż struktura oddziałów NBP została rozłożona równomiernie, różni się natomiast zagęszczenie bankomatów na poszczególnych obszarach.

Jak nietrudno się domyślić, Warszawa jest pod tym względem liderem, podobnie jak pod względem pobrań gotówki. W roku 2029, traktowanym jako stabilny punkt odniesienia, przodowały pod tym względem stolica i Katowice.

Podobnie prezentowały się statystyki w początkowej fazie COVID-19, choć oczywiście wolumen pobieranych środków był znacznie wyższy, natomiast pierwsze tygodnie po wybuchu wojny przyniosły znaczne zwiększenie zapotrzebowania na gotówkę, co dało się zauważyć szczególnie w południowo-wschodniej części kraju.

Jest to w pełni zrozumiałe, znacznie więcej dyskusji budzi fakt, iż najwięcej dziennych pobrań odnotowano w Zielonej Górze. Zdaniem przedstawicielki NBP, jednym z wyjaśnień jest ruch graniczny. Ponad 70% osób przekracza granicę i wraca w ciągu jednego dnia, ludzie ci jeżdżą głownie na zakupy.

Innym ciekawym zjawiskiem zaobserwowanym w ostatnim czasie jest rosnąca popularność wpłat gotówkowych z wykorzystaniem wpłatomatów. Jeśli chodzi o strukturę nominałową pobrań, to czasy zawirowań sprzyjają zaopatrzeniu w duże nominały, odnotowano wówczas spadek zapotrzebowania na banknoty stuzłotowe przy zwiększeniu pobrań nominałów 200 i 500 zł.

Widoczne to było szczególnie w oddziałach banków, gdzie wypłaty „pięćsetkami” podwoiły się.

- W czasach niestabilnych następuje wzrost znaczenie gotówki jako środka do przechowywania wartości – zauważyła Joanna Kołodziej.

Jak odzyskać bilon z rynku?
Jednym z istotnych wyzwań dla obsługi gotówki jest odprowadzanie monet do banku centralnego. Ich wolumen stale rośnie, na przestrzeni ostatnich 5 lat zwiększył się o 4 mld zł, co ma konsekwencje dla ich produkcji i logistyki – wskazał Jarosław Toczko, naczelnik Departamentu Emisyjno-Skarbcowego NBP.

Problem w tym, że przeciętna moneta trafia do skarbca banku centralnego raz na 70 lat, a w okresach niepewności okres ten się wydłuża. Gdzie trafiają te środki?

Badania przeprowadzone przez NBP wskazują, iż 30% gospodarstw domowych gromadzi bilon. Aby odzyskać z rynku miliony monet, przechowywanych przez Polaków w wazonikach, skarbonkach i szufladach, NBP wprowadza wpłatomaty bilonowe.

Przedstawiciel banku centralnego zapewnił, że jest to przedsięwzięcie pionierskie w skali globalnej. Okres pilotażowy z wykorzystaniem jednej maszyny wykazał olbrzymie zapotrzebowanie na taką usługę, obecnie instalowane są kolejne wpłatomaty, a docelowo ich liczba ma osiągnąć 28.

W 12 oddziałach NBP będą funkcjonować po dwa urządzenia, w pozostałych czterech po jednej maszynie.

Klient ma dwie możliwości przeprowadzenia operacji, albo odebrać równowartość wpłaconych monet w kasie oddziału lub też przesłać środki BLIKIEM na swoje konto. Przeciętny zjadacz chleba nie zapłaci nic za korzystanie z wpłatomatu, prowizja dotyczy osób, które wpłacą ponad 10 tysięcy złotych w ciągu 14 dni, co będzie mieć zastosowanie raczej do firm aniżeli gospodarstw domowych.

Efekty uruchomienia usługi są już widoczne, od stycznia 2021 ludzie wpłacili 332,5 mln zł , z czego połowę stanowią najbardziej problematyczne nominały 1, 2 i 5 groszy.

Wyzwania dla rynku gotówkowego związane z nowelizacją rozporządzenia MSWiA były tematem II sesji podczas Kongresu Obsługi Gotówki.

O systemach zabezpieczenia transportowanej gotówki zgodnie z nowelizacją przepisów, mówił Patryk Mazurkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Firm Obsługi Gotówki (POFOG).

Jak stwierdził, stawia się nowe wymagania, a na ryku jest dostępnych coraz mniej wyspecjalizowanych pracowników, konwojentów.

Omówił sprawę pojemników specjalistycznych oraz ich klas. Problemem jest kwestia konkretnych reguł dotyczących barwienia. Utrudnienia w spełnieniu wymagań to np. folie próżniowe wykorzystywane do pakowania banknotów. Niektórych czynności nie będą już mogli wykonywać pracownicy bez odpowiednich kwalifikacji i uprawnień, co przełoży się na stawki uposażenia zatrudnionych osób.

Zmiany w przepisach to też konieczność wykorzystania specjalistycznych pojazdów, w tym zmiany floty na bankowozy typu A lub B. Wspomniał o zmianie przepisów w kierunku stosowania opakowań i ich przewożenia.

Niestety po deregulacji zawodu konwojenta jest praktycznie zerowe nim zainteresowanie. Jest to praca związana z ryzykiem, stresem i z umiejętnością posługiwania się bronią.

Bezpieczne bankomaty
W kolejnym wystąpieniu Amélie Magdziak, ATM Solutions Sales Manager w firmie Oberthur Cash Protection przedstawiła wyzwania związane z bezpieczeństwem fizycznym, przed którymi stoi zarządzanie gotówką i logistyka.

Obecnie obserwujemy ewolucję zagrożeń fizycznych między innymi bankomatów. Rozwiązaniem jest IBNS – inteligentny system uszkadzania banknotów.

Wskazała na między innymi takie cechy oferowanego przez firmę systemu jak: szybkość pokrycia banknotów 100%/20% i trwałość zabarwienia do 10 lat, możliwość wyśledzenia i odrzucanie zabarwionych banknotów przez wpłatomaty.

Podkreślono wagę świadomości społecznej istnienia zabezpieczeń IBNS i jej wpływu na działanie odstraszające przestępców. Przedstawiono pozytywne efekty wprowadzenia systemu IBNS we Francji i bardzo szybki spadek liczby ataków na bankomaty w tym kraju.

Również duży sukces odnotowano w Malezji i w Brazylii. System oferowany przez firmę jest cały czas aktywny i całkowicie autonomiczny.

"Doświadczenia w zakresie ochrony przed atakiem na bankomaty i jakie wyciągnąć z tego wnioski", tak zatytułował swoje wystąpienie Rui Pereira, R&D Director w firmie Feerica.

Firma od wielu lat działa w zakresie rozwiązań wykorzystywanych w systemach IBNS. Jak podał w minionym roku w Niemczech, Polsce i we Włoszech odnotowano 584 eksplozje bankomatów. Ostatnio przestępcy do wybuchów wykorzystują gaz, który wstrzykują do bankomatów.

Jak zaznaczył IBNS odpowiada na wszystkie rodzaje ataków na bankomaty. To również ochrona inwestycji w bankomaty.

Przedstawił wdrożenia w różnych krajach w tym spoza Europy. Zwrócił uwagę na potrzebę dostosowania barwnika do różnego rodzaju materiału z jakiego wykonano banknoty.

Czy rynek stać na wprowadzenie wymaganych zmian?
Dyskusję moderował Krzysztof Kołodziejczyk, prezes zarządu w firmie Talemax, a uczestniczyli: Patryk Mazurkiewicz, prezes zarządu w CHL Holding, CHL Cash Management, CHL Konwój, Tomasz Maliszewski z Departamentu Operacji, Zarządzania Gotówką i Rozliczeń w Banku Millennium i Michał Janik, wiceprezes zarządu CFO, ITCARD.

Krzysztof Kołodziejczyk zadał pytanie o to, co już dotychczas zrobiono, jeśli chodzi o zabezpieczenie bankomatów.

Tomasz Maliszewski zwrócił uwagę, że w sieci bankomatów Banku Millennium nie odnotowano praktycznie żadnych incydentów. Dlatego implementacja nowych wymagań wiąże się z kosztami, a nie widać, żeby przełożyło się to na zyski związane z bezpieczeństwem.

Implementacja INBS w urządzeniach to konieczność przyjechania do każdego bankomatu, przeprowadzić szkolenie pracowników itp.

Jak stwierdził Michał Janik, w sieci firmy zarejestrowano tylko jedną próbę ataku fizycznego, a teraz szacuje, że trzeba wydać 60 mln zł przy bardzo niskiej szkodowości.

Zwrócił uwagę, że dziś w bankomatach są czujki. W chwili ich aktywacji uniemożliwia się przeprowadzenie ataku, a o próbie napadu informuje się Policję.

W małych miejscowościach są np. starsze bankomaty, bo na nowe nie stać małych banków spółdzielczych. Koszt implementacji w nich systemu barwienia ocenił na 20 tys. zł. Grozi to usunięciem bankomatów z takich lokalizacji.

Patryk Mazurkiewicz zwrócił uwagę na problem związany z barwieniem w trakcie transportu banknotów. Jeśli nastąpi wybuch i zabarwienie banknotów w czasie transportu, to specjalistyczny pojazd praktycznie jest już niezdatny do dalszego użytkowania.

Jak stwierdził, trzeba myśleć o systemie zabezpieczeń, a nie o jednym konkretnym rozwiązaniu takim jak np. IBNS.

W trakcie dyskusji uczestnicy zastanawiali się, czy jest realne, żeby w 40% bankomatów do 23 września 2023 r. zastosować rozwiązania związane z barwieniem banknotów. To sprawa liczby urządzeń, które trzeba w takie systemy wyposażyć.

Michał Janik podał, że tylko przekonfigurowanie bankomatów sieci ITCARD na banknoty o nominale 200 zł zajęło bardzo dużo czasu. Obecnie każdą maszynę trzeba będzie odwiedzić i będzie musiał brać w tym udział pracownik serwisu i konwojent do nadzoru. Również producenci bankowozów nie są do tego przygotowani.

Dlatego postulowano o więcej czasu przy proponowanej skali zmian. Oceniono, że przy tym wariancie przepisów rynku na nie stać na wprowadzenie wymaganych zmian.

Źródło: aleBank.pl