• Aktualności
  • Wydarzenia
  • XVI Kongres Gospodarki Elektronicznej
Wydarzenia
25.05.2021

XVI Kongres Gospodarki Elektronicznej

Już we wtorek 25 maja zapraszamy na XVI Kongres Gospodarki Elektronicznej! Hasło tegorocznej edycji brzmi – W drodze do Gospodarki 4.0: nowoczesne społeczeństwo, nowoczesne przedsiębiorstwa, nowoczesne państwo.


Pierwsza sesja tegorocznej edycji Kongresu Gospodarki Elektronicznej poświęcona była budowie gospodarki 4.0 w Polsce. Jak przekonywali kolejni prelegenci, automatyzacja produkcji, ale również logistyki czy procesów zarządzania stanowi niezbędny warunek uczestnictwa w globalnych łańcuchach dostaw.

Obrady rozpoczęło wystąpienie prezesa Związku Banków Polskich, Krzysztofa Pietraszkiewicza.

Przypomniał on, że pierwsza edycja Kongresu miała miejsce 17 lat temu, kiedy polska gospodarka, w tym także i bankowość, nadrabiała zapóźnienia w stosunku do krajów Unii Europejskiej, do której właśnie przystępowaliśmy. Aby wypracować optymalne mechanizmy dla funkcjonowania gospodarki elektronicznej, tak w obszarze stricte technologicznym, jak też regulacyjnym i biznesowym, bankowcy zaprosili do współpracy przedstawicieli administracji publicznej, nauki oraz innych dziedzin biznesu, ze szczególnym uwzględnieniem dostawców rozwiązań IT.

Kwestia kluczowa: zaufanie do gospodarki elektronicznej
Przedmiotem kolejnych edycji Kongresu była identyfikacja kluczowych wyzwań dla digitalizacji gospodarki i wypracowywanie rekomendacji dla tego obszaru. Prezes ZBP wspomniał, że dyskusje nie ogniskowały się tylko na zwiększaniu efektywności biznesowej dzięki nowych technologiom, jednym ze stałych punktów wszystkich edycji było wykorzystanie nowych technologii na rzecz osób z niepełnosprawnościami.
Przez te 16 lat dokonały się olbrzymie zmiany, w wyniku których polska gospodarka wygląda całkiem inaczej, nie należy jednak zapominać, że niektóre kraje trafniej zdefiniowały cele i asygnowały większe nakłady na informatyzację, a do tego mogły wykazać się lepszą jakością edukacji cyfrowej społeczeństwa, co przyniosło wymierne efekty.
Dlatego Polska znów musi podjąć wysiłki, by dołączyć do światowej i europejskiej czołówki lub przynajmniej nie zostać z tyłu. Obszarem, na który prezes ZBP zwrócił szczególną role w kontekście budowy gospodarki 4.0 jest cyberbezpieczeństwo, nie tylko w rozumieniu właściwego zabezpieczenia sprzętu IT, ale również konsekwencji psychologicznych nadmiernego korzystania z nowoczesnych technologii przez przedstawicieli młodego pokolenia.
- Zaufanie do gospodarki elektronicznej to sprawa kluczowa, nie możemy sobie  pozwolić na jakikolwiek uchybienia – podsumował prezes Związku Banków Polskich.

Profil zaufany wskaźnikiem kompetencji cyfrowych Polaków
O partnerstwie pomiędzy administracją publiczną a sektorem bankowym, którego celem jest budowa cyfrowego państwa i e-gospodarki, mówił Marek Zagórski, Pełnomocnik Rządu do Spraw Cyberbezpieczeństwa i Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Wskazał on, że ostatnich kilka lat kooperacji można określić mianem wspólnego sukcesu, a jego podstawą było podjęcie współpracy z sektorem bankowym w zakresie rozwoju środków identyfikacji elektronicznej.
Dowodem na powodzenie przyjętej strategii w tym zakresie jest fakt, że już 11 mln Polaków dysponuje profilem zaufanym, określonym przez przedstawiciela rządu jako wskaźnik cyfrowych kompetencji społeczeństwa.
- To nie tylko kwestia samego narzędzia jakim jest profil zaufany, ale i budowa e-usług w oparciu o zaufanie do usług bankowych – powiedział Marek Zagórski.
Dodał on, że w najbliższej perspektywie unijnej Polsce przypadło na digitalizację blisko 40 mld zł, trzeba się zatem postarać, by optymalnie adresować te fundusze.
- Liczę że współpraca między bankami a rządem da gwarancję dobrego wykorzystania - deklarował przedstawiciel rządu. Podobnie jak prezes ZBP, także i on odniósł się do potrzeby edukacji ukierunkowanej na funkcjonowanie w cyfrowej rzeczywistości.
- Jeśli chcemy dalej się rozwijać to musimy inwestować w kompetencje naszych obywateli – podkreślił Marek Zagórski.
To niezbędnie między innymi z uwagi na perspektywę budowy Gospodarki 4.0, w tym wykorzystania sztucznej inteligencji, które w Polsce wciąż jest niewystarczające.
W ślad za postępem technologicznym muszą być też dokonywane zmiany w porządku prawnym, czego przejawem jest nowelizowana ustawa o informatyzacji. Celem zmian jest wykreowanie nowego podejścia do cyfryzacji, tzw. domyślności cyfrowej.

Pracownika nie kupi się w pięć minut, robota tak
Niestety, w warunkach polskich robotyzacja jest dopiero w powijakach. Na 10 tysięcy zatrudnionych przypada jedynie 456 automatów, podczas gdy w Niemczech 346, a w rekordowym Singapurze aż tysiąc.
- Jak nie poprawimy tych statystyk, nie będziemy interesującym partnerem dla Niemiec – przestrzegł prof. Wojciech Cellary. Zwrócił on uwagę, że dla modernizacji przemysłu i całej gospodarki w kierunku określanym jako 4.0 konieczny jest kapitał finansowy i ludzki, niestety, jednego i drugiego w Polsce nie ma za wiele.
- Specjalistów potrzebnych polskiemu przemysłowi 4.0 musimy kształcić na polskich uczelniach – zauważył ekspert, dodając, że import fachowców nie wchodzi w grę, gdyż są oni poszukiwani na światowych rynkach.
Rzecz  w tym, że stosując dotychczasowe metody w szkolnictwie wyższym nie uzyska się kadr dla przemysłu 4.0 w odpowiednim czasie i liczbie.
Problem pogłębiają fatalne płace na uczelniach w porównaniu z przemysłem, przez co wybitni specjaliści przechodzą do biznesu. To właśnie zaczyna być głównym wyzwaniem, zwłaszcza w perspektywie długoterminowej.
- Robota można kupić w 5 minut, człowieka się tak szybko nie wykształci – dodał prof. Wojciech Cellary.

Standardy dla edukacji zdalnej
O tym, jak zmieniać standardy w edukacji pod kątem współczesnych narzędzi zdalnych, mówił Piotr Piasecki, Prezes Sektorowej Rady ds. Kompetencji Sektora Usług Rozwojowych.
Omówił on wyniki prac nad Standardem Usług Zdalnego Uczenia się, który był tworzony na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy. Zauważył on, że pandemia z jednej strony zmotywowała wszystkich do wdrażania zdalnej edukacji, z drugiej jednakże ujawniła słabe strony tego procesu.
- COVID wykazał, że jako sektor nie byliśmy w stanie przejść z dnia na dzień na usługi zdalne – zauważył Piotr Piasecki. Podkreślił on, że odbiorca e-edukacji musi być wyposażony nie tylko w odpowiedni sprzęt i oprogramowanie, ale też dysponować stosownymi umiejętnościami korzystania z nich.
- Czy jesteśmy w stanie zapewnić ten sam poziom uczenia się zdalnie i tradycyjnie? - zapytał prelegent. Jednym ze sposobów na osiągniecie tego celu ma być właśnie omawiany standard, który w wielu obszarach uzupełnia istniejące dotychczas, miękkie regulacje.
Piotr Piasecki zaznaczył, że za pośrednictwem komputera łatwiej przekazać wiedzę, ale dużo trudniej zrealizować proces uczenia się. Także i sam proces przygotowywania treści dydaktycznych rozpowszechnianych zdalnie przypomina raczej tworzenie aplikacji i projektów informatycznych niż przygotowywanie zajęć lekcyjnych w dotychczasowym rozumieniu.
W kontekście cyfrowych narzędzi stosowanych w dydaktyce istotnego znaczenia nabiera kwestia know how i praw autorskich, a konkretnie zarządzanie prawami dostępu i licencjami. Po stronie dostawcy technologii stoi też kwestia zapewnienia aktualności dostarczanych treści dydaktycznych, co ma szczególne znaczenie np. w przypadku kształcenia pracowników z zakresu zagadnień prawno-regulacyjnych.
Piotr Piasecki zauważył też, że pomimo digitalizacji, tradycyjna nauka stacjonarna ma przyszłość, na przykład jeśli chodzi o doskonalenie umiejętności praktycznych. 

Problematyka relacji pomiędzy sektorem nauki a biznesem była też przedmiotem debaty eksperckiej, podsumowującej pierwszą sesję Forum.
Moderował ją prezes ZBP, a w roli panelistów uczestniczyli Mieczysław Groszek, Prezes Fundacji Polska Bezgotówkowa, Jowita Michalska, Dyrektor Zarządzająca Digital University, Konrad Maj, Kierownik Centrum Innowacji Społecznych i Technologicznych HumanTech, Profesor SWPS i prof. Grzegorz Mazurek, Rektor Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Zastosowania botów w różnych dziedzinach, od branży finansowej aż po usługi medyczne, i optymalne wykorzystanie uczenia maszynowego to wątki poruszane podczas debaty eksperckiej, kończącej obrady tegorocznego Kongresu Gospodarki Elektronicznej.

Wstępem do dyskusji była prezentacja Piotra Mieczkowskiego, Dyrektora Zarządzającego w Fundacji Digital Poland.
Przedstawił on wnioski z opracowania zatytułowanego „Sztuczna inteligencja w Polsce – gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy?” To przekrojowe podsumowanie sytuacji na polskim rynku, jeśli chodzi o adopcję AI przez podmioty gospodarcze, a po części także i administrację publiczna.

Polska w ogonie stosowania AI
Jak nietrudno się domyślić, stolicą sztucznej inteligencji w Polsce jest Warszawa i sześć największych aglomeracji, w których ma siedziby 87% wszystkich polskich firm sięgających po innowacje z zakresu uczenia maszynowego.
Widać też lekkie spowolnienie wdrażania AI w organizacjach, co jest trendem obserwowanym na całym świecie, a jednym z powodów jest COVID-19, który wyhamował zarówno tworzenie startupów, jak i nakłady na futurystyczne rozwiązania, do których zaliczana jest sztuczna inteligencja.
Wśród liderów wykorzystania AI znalazły się rzecz jasna podmioty z sektora telekomunikacyjnego i IT, na drugim miejscu znalazła się branża finansowa, a ostatnią pozycję na podium zajmuje handel detaliczny, ze szczególnym uwzględnieniem e-commerce.
Ostatnie dwa lata przyniosły gwałtowny wzrost adopcji rozwiązań bazujących na uczeniu maszynowym w ochronie zdrowia, do czego niewątpliwie przyczyniło się leczenie zdalne w czasie obecnego kryzysu.
Najrzadziej z AI korzystają przedstawiciele branży rolnej i leśnej, a także firmy turystyczne. Większym problemem jest też stosowanie AI przez instytucje z segmentu MŚP.
Generalnie jednak Polska pozostaje w tyle za większością krajów zachodnich, jeśli chodzi o stosowanie rozwiązań bazujących na sztucznej inteligencji w praktyce.

Telemedycyna to przyszłość, nie tylko na wypadek pandemii
O wyzwaniach i szansach, związanych z AI dyskutowano także podczas panelu, moderowanego przez Dariusza Piotrowskiego, VP Sales, General Manager Poland, w Dell Technologies.
W dyskusji udział wzięli Kamil Konikiewicz, Dyrektor Biura Rozwoju Sztucznej Inteligencji w PKO Banku Polskim, Marek Michalewicz, Dyrektor Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, Krzysztof Mędrala, Prezes MedApp, Marcin Waszczuk, MTC Cloud Architect Data & AI w Microsoft oraz Marek Młyniec, Partner w PwC.
Debatę rozpoczął Krzysztof Mędrala, omawiając postępy wdrażania AI w sektorze ochrony zdrowia. Stwierdził on, że rozwój innowacji medycznych w ostatnim czasie uległ faktycznie pewnemu przyspieszeniu wskutek pandemii, jednak zmiany dokonywały się już od pewnego czasu.
Generalnie dochodzi bowiem do poprawy jakości przetwarzania oraz gromadzenia danych medycznych, czego efektem jest znacznie większa skuteczność zdalnego monitoringu stanu zdrowia pacjentów.
Przykładowo, w obszarze kardiologii zastosowanie inteligentnych algorytmów zwiększyło skuteczność wykonywanych badań z około 70% do niemal 99%.  
– To, co przyspieszyło rozwój wykorzystania algorytmów w medycynie to jest ilość danych które zbieramy i przetwarzamy. Pozwoliła ona zdecydowanie przyspieszyć proces uczenia maszynowego, a w konsekwencji wykorzystanie sztucznej inteligencji w tym zakresie - dodał  Krzysztof Mędrala.
Zwrócił on też uwagę, że w przyszłości użycie AI w medycynie może być koniecznością, ponieważ około 30% personelu medycznego przejdzie na emeryturę w ciągu nadchodzących pięciu lat, i może być kłopot z ich zastąpieniem przez nowych fachowców.

AI zależy od sprzętu obliczeniowego
Warunkiem skutecznej realizacji zadań z zakresu uczenia maszynowego jest odpowiednie magazynowanie danych, to zaś mogą zapewnić takie instytucje jak Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW.
Marek Michalewicz zauważył, iż podmiot ten od zawsze pełnił funkcję ośrodka,  umożliwiającego realizację zaawansowanych obliczeń dla różnych dziedzin nauki, i w obecnej sytuacji funkcja ta nadal jest realizowana.
- AI nie jest oddzielona od fizycznych maszyn i sprzętu obliczeniowego – podkreślił reprezentant Centrum dodając, iż placówka ta dysponuje zarówno olbrzymimi możliwościami przechowywania danych, jak i szybkimi łączami, pozwalającymi na transfer nawet bardzo obszernych plików.
Korzystają z tego rozmaite zespoły badawcze, począwszy od meteorologów aż po analizy z zakresu chemii kwantowej. W ICM podejmowane są też działania na rzecz udostępniania wiedzy zawartej w naukowych dysertacjach z wykorzystaniem AI.

Odpowiednie algorytmy przeszukują publikacje w celu wyłuskania hipotez naukowych.
Jak perspektywa wykorzystania IT postrzegana jest w bankowości, która od dawna uchodzi za lidera cyfrowych rozwiązań w Polsce?
Kamil Konikiewicz przypomniał, iż w myśl tradycyjnej definicji AI to umiejętność maszyny do naśladowania ludzkich funkcji poznawczych, w tym w szczególności analizy i przetwarzania różnego rodzaju bodźców, reakcji na nie i komunikowania się z użyciem języka naturalnego.
Dlatego flagowy obszar zastosowania sztucznej inteligencji stanowią voice boty i inne automaty, wspierające interakcję z użytkownikiem.
W PKO Banku Polskim realizowany jest właśnie projekt You and AI, którego celem jest rozwijanie bankowości konwersacyjnej.

Prowadzić biznes pełnią cyfrowych zmysłów
Voice boty i asystenci głosowi zyskują coraz więcej zadań, poczynając od wsparcia procesów sprzedażowych aż po miękką windykację.
 -To jest taki główny nurt z którego wyrastają kolejne inicjatywy – dodał Kamil Konikiewicz. Wskazał on też na ważne zastosowanie AI, jakim jest ekstrakcja informacji zwrotnej, na podstawie której można ustalić, jakich funkcji w produktach bankowych oczekują klienci i co powinno ulec zmianie.
To wyznacza priorytety rozwojowe dotyczące usług - dodał przedstawiciel banku. Przyszłość to rzecz jasna dalsza automatyzacja procesów sprzedażowych, w tym w szczególności zapewnienie wyższego poziomu ergonomii i dostępności dla osób niepełnosprawnych.
- Chcemy prowadzić biznes „pełnią zmysłów” – podsumował Kamil Konikiewicz.
O tym, że AI po prostu się opłaca, mówił przedstawiciel PwC. Zauważył on, że tylko w przypadku call center czatboty mogą zmniejszyć zaangażowanie pracowników o blisko 30%.
Inteligentne algorytmy mogą też skutecznie stawiać tamę cyberprzestępcom, analizując wszystkie operacje pod kątem zagrożenia fraudowego. Dzięki silnikom AI wysiłek na obsługę tych procesów został zredukowany o ok. 60%, przy osiągnięciu wyjątkowo wysokiej skuteczności realizowanych działań.
Marcin Waszczuk wskazał z kolei, że sztuczna inteligencja jest w stanie zoptymalizować branże tak z pozoru odległe od cyfrowego świata jak budownictwo.
Wielkie inwestycje deweloperskie uzależnione są od łańcucha dostaw, a ten może być zoptymalizowany z wykorzystaniem uczenia maszynowego, które dzięki analizie sytuacji historycznych i dostępności aktualnych zasobów zaplanuje dostawy w sposób optymalny.

Źródło: aleBank.pl