Kalendarz wydarzeń

Kredyty na Święta

2013-11-28

Okazuje się, że będąca już często przedmiotem drwin i lekceważenia magia Świąt Bożego Narodzenia nadal działa, a polscy konsumenci chętnie jej ulegają. Jak wynika z opublikowanych w ostatnich  dniach badań firmy Deloitte, Polacy deklarują, iż wydadzą na różne cele związane ze Świętami (prezenty, żywność etc.) o 5% więcej niż miało to miejsce w ubiegłym roku. Statystyczna polska rodzina przeznaczy na ten cel 1 126 złotych. Jak wynika z innych wyników tych badań, co czwarty Polak sfinansuje te wydatki za pomocą kredytu konsumenckiego lub karty kredytowej.

Potwierdzenie trendu do częstszego zaciągania kredytów można także znaleźć w prognozach Biura Informacji Kredytowej, które zakłada, iż zainteresowanie kredytami konsumenckimi powinno być w grudniu o ok. 5% wyższe niż w październiku.

Pomijając już nawet zachęcający wpływ rożnego rodzaju reklam odwołujących się do świątecznych motywów, można powiedzieć, że w grudniu Polacy są bardziej otwarci na finansowanie zakupów za pomocą kredytów bankowych. Warto pamiętać, że kredyt na Święta jest z punktu widzenia zarówno przepisów prawa, jak i podstawowych praw ekonomii takim samym kredytem jak każdy inny. Klient ma więc takie same prawa (ale też obowiązki), jak w przypadku kredytu zaciągniętego w lutym czy w lipcu. A przede wszystkim należy pamiętać o tym, że Święta po najdalej trzech dniach przeminą, a raty kredytowe będzie trzeba spłacać przez resztę roku. Tak, że finansowe skutki podjętych w pospiechu decyzji kredytowych będą miały wpływ na wysokość budżetów domowych jeszcze długo po tym, jak przeminie świąteczny nastrój.

Warto więc zadbać o to, aby na skutek zaciągnięcia nie do końca przemyślanych zobowiązań w trakcie gorączki przedświątecznych zakupów nie utracić kontroli na domowym budżetem w kolejnych miesiącach. W związku z tym, absolutnie niezbędne jest, aby przeczytać dokładnie umowę przed jej podpisaniem i nie kierować się wyłącznie impulsem i chwilowym nastrojem podejmując decyzje finansowe. Przed zawarciem umowy kredytodawca musi także przedstawić klientowi formularz informacyjny zawierający wszelkie informacje o kosztach związanych z kredytem, w tym np. wysokością miesięcznych rat. W ten sposób każdy ma możliwość weryfikacji potrzeb kredytowych z rzeczywistymi możliwościami spłaty i przewidywaniami dotyczącymi własnej sytuacji finansowej.

Wydaje się, że dobrym podejściem byłoby także przyjęcie zasady, iż każdy kolejny zakup nie jest finansowany li tylko i włącznie z kredytu, ale także w jakiejś części z zasobów własnych (na przykład w wysokości pięciu czy dziesięciu procent wartości zakupu) czyli swoistego „wkładu własnego”, który wymagany jest przez banki od klientów w przypadku kredytów hipotecznych. Przestrzeganie tej zasady powinno nas z jednej strony uchronić przed nieprzemyślanymi wydatkami, a z drugiej zachęcić do uwzględniania faktycznych możliwości spłaty kredytów.

Norbert Jeziolowicz, Dyrektor Zespołu Bankowości Detalicznej i Rynków Finansowych ZBP

wydrukuj stronę