Kalendarz wydarzeń

Kredyty mieszkaniowe denominowane we frankach szwajcarskich

2013-10-09

Jak pokazują dane bankowe blisko 94% Polaków spłaca zobowiązania terminowo, budując swoją pozytywną historię kredytową oraz wiarygodność finansową. W zakresie kredytów hipotecznych grupa ta jest jeszcze mniejsza. Niespełna 3 proc. posiadaczy kredytów hipotecznych nieterminowo reguluje należności – w przypadku kredytów udzielonych w polskiej walucie grupa ta nie przekracza 2,7 proc. Podobna liczba kredytobiorców nieterminowo realizuje zobowiązania w przypadku kredytów walutowych – 2,9 proc. Niski udział kredytów zagrożonych w ogólnej puli jest zarówno wynikiem rzetelnej oceny zdolności kredytowej i możliwości finansowych klientów wykonanej przez banki, jak również odpowiedzialności samych kredytobiorców.  Te wyniki mogą cieszyć gdyż portfel kredytów w Polsce jest zdecydowanie „zdrowszy” w porównaniu z innymi europejskimi krajami. Świadczy to o stabilności sektora bankowego jak również o kondycji finansowej polskich gospodarstw.

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na podnoszoną ostatnio kwestię kredytów udzielonych w walutach obcych, w szczególności w zakresie kredytów udzielonych we frankach szwajcarskich oraz propozycji przewalutowania obecnie obsługiwanych  kredytów zastępując je kredytem w polskiej walucie. Komisja Nadzoru Finansowego dokonała analizy konsekwencji takich rozwiązań w publikacji Ocena wpływu na sytuację sektora bankowego i polskiej gospodarki propozycji przewalutowania kredytów mieszkaniowych udzielonych w CHF na PLN według kursu z dnia udzielenia kredytu.  Nadzorca w publikacji przytacza  trzy kluczowe argumenty, które wskazują na bezzasadność takiego rozwiązania. Są nimi: świadomość klientów odnośnie podejmowanego ryzyka walutowego,  korzyści finansowe zrealizowane przez klientów posiadających kredyt CHF, a także nierówne traktowanie klientów posiadających kredyt walutowy i złotowy.

Odnosząc się do pierwszej kwestii związanej z należytą informacją o ryzyku jakie niesie za sobą kredyt walutowy, banki obowiązane były od 2006 roku uzyskać w formie pisemnej potwierdzenie klienta świadczące o wiedzy w zakresie ponoszonego ryzyka jakie niesie za sobą kredyt walutowy. Warto podkreślić jednak, że nie tylko banki wskazywały na ryzyko walutowe. Dyskusja o opłacalności takich produktów była również prowadzona w mediach. Kampanię edukacyjną realizował chociażby Związek Banków Polskich /można tu przykładowo przytoczyć publikację z kwietnia 2007 roku w cyklu partnerskim realizowanym wspólnie z dziennikiem Super Express „Frank czy Złotówka”/  Idąc tym tokiem myślenia argumentacja o nienależytym informowaniu mogłaby de facto dotyczyć wielu elementów umowy – chociażby np. zmienności stóp procentowych. Można by sobie wyobrazić sytuację, w której przy wzroście stóp procentowych wysokość rat kredytowych wzrasta. Wówczas mógłby się pojawić argumenty, mimo odpowiednich zapisów w umowach kredytowych, o  niedostatecznym poinformowaniu o ryzyku zmienności stóp procentowych. Oczywiście kwestie informacyjne można w każdym przypadku rozpatrywać indywidualnie ale uogólnienie w tym obszarze jako główny argument propozycji przewalutowania kredytu wydaje się być nietrafiony.

Kolejna kwestia przedstawiona w reporcie KNF dotyczy korzyści zrealizowanych przez klientów posiadających kredyt CHF.  To właśnie koszt pozyskania waluty, a tym samym niższe raty  kredytu były impulsem do korzystania z produktów kredytowych denominowanych w obcej walucie. Przeważająca część klientów korzystając z kredytów walutowych mogła przez długi okres ponosić dużo niższe koszty takiego kredytu. Biorąc za przykład przeciętny kredyt w wysokości 230 tys. PLN średnia rata kredytu udzielonego w złotych w lipcu 2008 wynosiła ponad 1800 złotych a kredytu na tę samą sumę denominowanego w CHF wynosiła nieco ponad 1300 złotych. Na rynku dostępnych było w tamtym okresie wiele produktów kredytowych, również kredyty walutowe zabezpieczające klientów przed ryzykiem kursowym. Trzeba jednak podkreślić, że produkty te wiązały się z dodatkowymi kosztami i dlatego nie spotykały się z zainteresowaniem klientów.  Jak wskazuje KNF na podstawie informacji przekazanych przez niektóre z banków można szacować, że w skali całego sektora bankowego łączna korzyść uzyskana przez kredytobiorców CHF z tytułu niższych odsetek sięga na stan obecny kilkunastu miliardów złotych w stosunku do sytuacji, w której obsługiwaliby oni kredyt w PLN.

Biorąc pod uwagę powyższe, propozycja przewalutowania kredytów CHF byłaby trudna do uzasadnienia nie tylko wobec posiadających kredyty w złotych ponoszących większe koszty kredytu. Nieuzasadnione byłoby to również wobec tej grupy klientów, która zrezygnowała z zakupu nieruchomości bądź zmieniła swoje oczekiwania mieszkaniowe gdyż stwierdziła, że ryzyko takiego kredytu jest zbyt duże a kredyt w rodzimej walucie jest zbyt drogi. Należy jeszcze raz podkreślić, że kredyt walutowy chociaż związany z ryzykiem był znacząco tańszym produktem i to decydowało o jego popularności.

Propozycje przewalutownia kredytów hipotecznych miały źródło w podobnych projektach, które przedstawiane są m.in. na Węgrzech. Należy jednak pamiętać, że w  Polsce kredyty mieszkaniowe udzielono w oparciu o zmienną stopę procentową w odróżnień od stałej stopy procentowej oferowanej w innych krajach. Obecnie poziom stóp procentowych jest  korzystny dla posiadaczy kredytów walutowych, a mniejsza stawka LIBOR CHF w porównaniu do stanu sprzed pięciu lat w pewnym zakresie bilansuje wzrost wartości szwajcarskiej waluty. Należy również podkreślić,  że w przypadku kredytów walutowych banki nie korzystały na osłabieniu PLN względem CHF. Wynika to z faktu, że wraz z osłabieniem złotego rosły w bankach zobowiązania wobec deponentów i kontrahentów transakcji zawieranych w celu finansowania portfela kredytów CHF.

Źródła problemów związanych z kredytami walutowymi mają znacznie głębszy charakter i wiążą się z brakiem dostatecznych rozwiązań w zakresie finansowania mieszkalnictwa w Polsce i szukaniem możliwie tanich form kredytowania zakupu mieszkania przez Polaków.  Kredyty walutowe były jedną z odpowiedzi na brak polityki mieszkaniowej przy dużym zapotrzebowaniu na mieszkania.  ZBP od lat apeluje o wprowadzenie systemu oszczędzania na cele mieszkaniowe. Za pomocą tego instrumentu można budować oszczędności mieszkańców przy zachętach ze strony środków budżetowych, które mogą być następnie wykorzystane jako wkład własny  przy zaciąganiu kredytu na cele mieszkaniowe w walucie krajowej, co powinno wyeliminować problemy wiązane z kredytami walutowymi w kolejnych dekadach.

Dla osób planujący finansować zakup mieszkania kredytem hipotecznym przedstawiamy fragment poradnika ZBP „Jak bezpiecznie korzystać z kredytu”

Paweł Minkina

Zespół PR, Związek Banków Polskich

wydrukuj stronę