Kalendarz wydarzeń

Banki wdrożyły kolejny program publiczny.

2013-08-22

Rozpoczęła się akcja kredytowa w ramach energooszczędnego budownictwa mieszkaniowego.

Po kilku miesiącach przygotowań banki uruchomiły ofertę kredytową w ramach nowego rządowego programu wsparcia budownictwa mieszkaniowego o charakterze proekologicznym. Mowa tutaj o programie dopłat do kredytów na budowę domów energooszczędnych, zarządzanym przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Trzysta milionów złotych w latach 2013-2018 powinno wesprzeć ponad dwanaście tysięcy inwestycji. Warto podkreślić, że chociaż regulator zamierza „rozpędzać” program stopniowo (największe nakłady i popyt prognozuje się po dwóch-trzech latach od uruchomienia), jest to w tej chwili jedyny aktywny program wsparcia budownictwa mieszkaniowego w Polsce.

Dopłaty do spłaty kapitału kredytów na domy i mieszkania energooszczędne to pierwszy ogólnopolski instrument wsparcia dla budujących domy o niskim zużyciu energii. Program skierowany jest do inwestorów będących osobami fizycznymi, budujących domy jednorodzinne lub kupujących domy/mieszkania od deweloperów. Inwestor może otrzymać do pięćdziesięciu tysięcy złotych budując dom jednorodzinny lub do szesnastu tysięcy złotych na mieszkanie w budynku wielorodzinnym. Ale to nie jedyne korzyści płynące z programu. Należy pamiętać, że tego typu nieruchomość to inwestycja.  Inwestycja pozwalająca nie tylko znacznie obniżyć bieżące koszty zużycia energii, ale także umożliwiająca osiągnięcie wyższej wyceny za tego typu obiekt w przyszłości. Już za kilka lat wejdą bowiem z życie nowe przepisy unijne, które zobligują nas do budownictwa wyłącznie energooszczędnego, a wówczas należy oczekiwać spadku cen nieruchomości energochłonnych, czyli budowanych dzisiaj bez zachowania odpowiednich standardów.

Program finansowania budownictwa energooszczędnego jest swego rodzaju pilotażem, mającym na celu przede wszystkim zachęcenie Polaków do podnoszenia efektywności energetycznej, w tym do rozwoju szerokiego rynku usług dla takiego popytu. W Polsce dotychczas nie budowano obiektów o takich parametrach, a więc brak było także stosownej oferty technicznej i kredytowej. Podobna sytuacja miała zresztą miejsce w przypadku programu dopłat do kolektorów. Pierwsze banki wprowadziły wtedy ofertę bardzo szybko, ale dopiero po kilku miesiącach odnotowano realne zainteresowanie rynku nowym kredytem. W efekcie zainteresowanie przerosło oczekiwania regulatora (i nadal nie słabnie). W ślad za nim poszły krajowe inwestycje w „nowy” przemysł, powstały miejsca pracy. W przypadku domów energooszczędnych mówimy zaś o dużo wyższych kosztach inwestycji (nie o  kilku tysiącach, a kilkuset tysiącach złotych). Zarówno więc banki jak i inwestorzy muszą się dobrze przygotować do tego procesu.

Jako pierwsze program uruchomiły: Bank Ochrony Środowiska SA, Bank Polskiej Spółdzielczości SA i SGB- Bank SA oraz w banki spółdzielcze tych zrzeszeń. Banki te zarezerwowały siedemdziesiąt siedem procent środków dopłatowych NFOŚiGW w budżecie na 2013r. Pozwala to więc na łatwy dostęp do kredytu na terenie całego kraju, nawet w najmniejszych miejscowościach. Pozostałe banki uczestniczące w programie zapowiadają uruchomienie programu w najbliższych miesiącach. Większa liczba pośredników finansowych programu powinna pozwolić na wygenerowanie konkurencji międzybankowej na korzyść kredytobiorcy. Klienci banków mogą oczekiwać nie tylko preferencji wynikających z publicznego charakteru wsparcia. Większość banków zachęca do kredytu oferując dodatkowe, złagodzone warunki dostępu do finansowania, np. niższą marżę, obniżaną wraz ze wzrostem energooszczędności budynku, wydłużony okres spłaty kredytu, czy brak wymogu wkładu własnego.

W ostatnim czasie padało pytanie o sens włączenia banków do tego programu. Warto przypomnieć, że w Polsce ponad osiemdziesiąt procent inwestorów budowlanych korzysta z kredytu bankowego, a banki są najlepiej przygotowanym profesjonalistą do dystrybucji wsparcia finansowego na tego typu inwestycje. Banki sprawdziły się wcześniej także w innych programach wsparcia budownictwa, w tym termodernizacyjnych. Włączenie sektora bankowego pozwala przede wszystkim osiągnąć podwójną korzyść. Po pierwsze- środki publiczne stymulują podaż większych środków komercyjnych na ten ważny dla państwa cel, a banki zapewnią dodatkowo szeroką dystrybucję i promocję programu wśród obywateli. Oszczędzamy w ten sposób także na rozbudowie i szkoleniu aparatu administracyjnego, co w czasach deficytu budżetowego jest dla podatnika ważkim argumentem. Po drugie- rząd w ten sposób, niejako inwestuje we współpracę z grupą „banków-pionierów”, które będą ambasadorem nowego rodzaju wsparcia w Polsce. Przypomnijmy jest to pierwsza siódemka banków, obu rodzajów- komercyjnych i spółdzielczych. To bardzo ważna informacja. Inwestor będzie mógł bowiem porównać ofertę i bez względu na lokalizację własną lub inwestycji, skorzystać z placówki najbliższego banku spółdzielczego lub komercyjnego, uczestniczącego w programie. Poza tym, ponieważ inwestycja musi zostać zrealizowana, nie tylko zgodnie z wymogami programu, ale i racjonalnej ekonomii, bank funkcjonuje w tym systemie jako naturalny i niezależny „bezpiecznik”, który weryfikuje i monitoruje racjonalność projektu.

Banki przyjmują już wnioski kredytowe, a weryfikatorzy programu oceniają pierwsze projekty budowlane. Zainteresowanie Polaków programem rośnie, tak przynajmniej wynika z licznych zapytań kierowanych do banków, NFOŚiGW czy do Związku Banków Polskich. Banki oczekują jednak pierwszej realnej „fali” wniosków kredytowych dopiero za kilka miesięcy, w pierwszym kwartale 2014r. tj. w okresie przygotowań do przyszłorocznego sezonu budowlanego.

Arkadiusz Lewicki
Dyrektor Zespołu ds. Programów Publicznych i Środowisk Gospodarczych
Związek Banków Polskich
Kontakt: arkadiusz.lewicki@zbp.pl

wydrukuj stronę