Kalendarz wydarzeń

Klub Polska 2025+ "Kulturowe uwarunkowania kapitału zagranicznego w sektorze bankowym"

2017-02-09

9. lutego odbyło się spotkanie Klubu Polska 2025+, którego tematem były "Kulturowe uwarunkowania kapitału zagranicznego w sektorze bankowym i ich znaczenie dla rozwoju bankowości w Polsce". Wstępem do dyskusji były prelekcje dr Lecha Kurklińskiego z ALTERUM - Ośrodka badań i analiz systemu Finansowego, Włodzimierza Kicińskiego, b. Prezesa Nordea Bank Polska i Wiesława Thora, członka rady nadzorczej mBanku.

Zapraszamy do obejrzenia materiału video ze spotkania

Punktem zwrotnym w postrzeganiu znaczenia czynników kulturowych dla sektora bankowego stał się ostatni, globalny kryzys finansowy. Wyraźnie wskazał (obok innych) na przyczyny kulturowe i ich wpływ na zarządzanie instytucjami finansowymi, które do niego doprowadziły. Zwrócił uwagę na związki między kulturą a ryzykiem (percepcją, „apetytem”, zarządzaniem), etycznością postępowania banków i bankierów (m.in. pokusą nadużycia, chciwością, moralnością), systemami motywacyjnymi (poziomem wynagrodzeń, premiami) oraz różnymi aspektami regulacyjnymi. Kryzys sprowokował spojrzenie na bankowość o charakterze interdyscyplinarnym, łączącym różne przekroje, ekonomiczne, zarządcze, społeczne, psychologiczne, socjologiczne, kulturowe i inne.

Specyfika branży bankowej (m.in. rola banków jako instytucji zaufania publicznego, szczególna wrażliwość na „towar” w postaci pieniądza, niematerialność usług bankowych, znaczenie ryzyka itp.) skłania do spojrzenia na kulturowe aspekty bankowości. Z punktu widzenia polskiego sektora bankowego (podobnie jak wielu innych krajów, np. Europy Centralnej i Wschodniej) pojawia się jeszcze kwestia dominacji podmiotów z udziałem zagranicznych inwestorów. Dlatego też dochodzą jeszcze dodatkowe czynniki w postaci postrzegania przez Polaków kapitału obcego, jak również relacji odwrotnej.

Na powyższy obraz nakładają się zmiany strukturalne i zwiększanie się udziału polskich właścicieli (zjawisko tzw. „repolonizacji”) w naszym sektorze bankowym. Dlatego warto przedyskutować, jakie konsekwencje wiązać się będą z nową sytuacją na rynku bankowym, również od strony kulturowej.

Polski sektor bankowy od początku XXI wieku zdominowany został przez banki z kapitałem zagranicznym. Do kryzysu finansowego stan ten się umacniał, po czym tendencja ta odwróciła się i trwa do dzisiaj. Zachodzące zmiany wpisują się w szerszą dyskusję na temat roli kapitału zagranicznego w polskiej gospodarce. Uwidocznił się pewnego rodzaju dysonans poznawczy w społeczeństwie. Z jednej strony występują względnie dobre relacje z bankami (wysokie oceny), z którymi klienci mają bezpośrednie relacje (w tym z tymi kontrolowanymi przez obcych inwestorów), a z drugiej nasila się publicznie prezentowany negatywny obraz bankowości, z narodową kwestią własnościową w tle. Nie mniej pojawiło się osłabienie poczucia bezpieczeństwa w systemie bankowym, wywołane z jednej strony upadłością największego banku spółdzielczego w 2015 r. (pośrednio bankructwami SKOK-ów, których depozyty są de facto chronione środkami wypracowanymi przez banki w ramach BFG), a z drugiej − zaniepokojeniem związanym z ewentualnymi skutkami administracyjnego rozwiązania problemu „frankowiczów”. W świetle tendencji repolonizacyjnych sektora bankowego przytoczyć należy też doświadczenia z lat 90. XX w., kiedy to problemy dotyczyły w zasadzie tylko polskich banków. Uzupełniają je obserwacje zwiększonego „apetytu” na ryzyko i ulegania w bardziej natężonym stopniu pokusie nadużycia przez podmioty z rodzimym kapitałem niż zagranicznym.

Wbrew medialnemu wizerunkowi sektora bankowego w Polsce, stosunek polskiego społeczeństwa (klientów) do kapitału zagranicznego w bankach jest pozytywny . Wynika to z korzystnej, kulturowej oceny krajów, z których pochodzą obcy inwestorzy. Przeważa wiara w wyższy profesjonalizm, większe doświadczenie, co potwierdzają badania etnocentryzmu konsumenckiego w sferze finansów. Wśród Polaków występuje kompleks niższości wobec wszystkich narodów uznawanych za przodujące cywilizacyjnie, postępowe, mające siłę i prestiż w świecie i będące dobrymi gospodarzami. Dochodzi do tego jeszcze kulturowy szacunek do obcego, znacznie korzystniejszy niż do swojego. Zmniejsza to znaczenie dyskomfortu wywoływanego poczuciem obcości.

W polskim sektorze bankowym występują dość poważne różnice zarówno między kulturami narodowymi poszczególnych inwestorów zagranicznych, jak i kulturą polską. Najwyraźniej rysują się one na linii Północ–Południe Europy. Mamy tu paradoks. Lepiej bowiem radzą sobie w Polsce banki ze śródziemnomorskiego kręgu kulturowego, czyli krajów tak silnie dotkniętych kryzysem finansowym i zadłużeniowym. W Polsce Bank Pekao SA (dotychczas kontrolowany przez Włochów) oraz Bank Zachodni WBK SA (Hiszpanie) należą do liderów w różnych kategoriach (efektywności, rentowności, wizerunku, zdolności akwizycyjnej), choć nieco słabiej w innowacyjności. Przyczyniły się do tego takie cechy tych inwestorów, jak elastyczność, szybkość działania, otwartość na nadarzające się szanse, pomysły, sprawne wdrażanie, prężność i umiejętność wycofywania się z nietrafionych przedsięwzięć, kulturowo bliski Polakom familiaryzm, nastawienie na budowanie relacji, a potem ich wykorzystywanie („załatwianie” spraw). Należałoby także zwrócić uwagę na bliskość religijną. W Polsce i w obu tych krajach dominuje katolicyzm. Dołącza do tego grona Francja – mimo wszystko francuscy inwestorzy umacniają się w Polsce. Ponadto wagę ma bardzo zmienne otoczenie, co znacząco nasiliło się wraz z nastaniem kryzysu finansowego i jego późniejszymi konsekwencjami. W tym kontekście specyficzny jest przypadek greckiego Polbanku EFG. Pod kątem zdobywania pozycji rynkowej wszystkie wyżej wymienione cechy także się sprawdzały (dynamiczny wzrost organiczny), ale problemem stał się wysoki poziom ryzyka i efektywność. Natomiast w odniesieniu do inwestorów z Północy, polski rynek dopóty nie sprawiał im większego problemu, dopóki trwała koniunktura. Wszystko zmieniło się wraz z nastaniem kryzysu. Wspomniana wyżej zmienność i niepewność (kryzysowe i pokryzysowe uwarunkowania) nie sprzyjała ustrukturyzowanemu podejściu, systematyczności, budowaniu konsensusów (z natury długotrwałych procesów), formalizmowi czy pewnej delikatności wynikającej z wiary w funkcjonowanie rozwiązań instytucjonalnych. Zarówno wyniki, jak i decyzje o wycofywaniu się z rynku polskiego, wskazywałyby na znaczenie tych czynników. Dotyczy to przede wszystkim krajów skandynawskich, ale także częściowo Europy Północno-Zachodniej.

Rodzimy kapitał nie ma problemów ze zrozumieniem polskich uwarunkowań kulturowych prowadzenia działalności bankowej. Jeśli chodzi o inwestorów zagranicznych, są oni ostrożniejsi. Jest to o tyle ważne, że w wielu aspektach występują poważne różnice między Polską a krajami ich pochodzenia. Dotyczą one stosunku Polaków do samej instytucji banku, traktowania go w dużym stopniu jako urzędu, rodzaju władzy, podmiotu uprzywilejowanego (pod kątem prawnym, ale też siły kapitałowej), a nie podmiotu komercyjnego, świadczącego usługi dla klientów. Stąd wstrzemięźliwość w relacjach, np. względnie dobra spłacalność kredytów, tak aby nie mieć problemów z kimś o wiele silniejszym (dobrze widoczne na tle dyskusji o zniesieniu Bankowego Tytułu Egzekucyjnego). Dystans do banków wynika również z niskiej wiedzy finansowej polskiego społeczeństwa (stąd obawy i unikanie konfliktów), ograniczonego poziomu ubankowienia, a jednocześnie z traktowania ich jako instytucji zaufania publicznego, co porównać można do profesji lekarza. Jego wiedza i umiejętności są niedostępne przeciętnemu Kowalskiemu, więc należy mu ufać jako specjaliście. Gdy jednak takie zaufanie zostanie nadszarpnięte, wówczas wywołuje to duże emocje. Przytoczone obserwacje pokazują różnice stosunku do banków w Polsce i w wysoko rozwiniętych krajach, skąd pochodzą inwestorzy. Banki posiadające tę wiedzę (i wyczucie) świadomie lub podświadomie to wykorzystują. Uwaga ta dotyczy przede wszystkim polskiego kapitału, ale częściowo też tego pochodzącego z Południa Europy, a zdecydowanie słabiej z Północy.

O tym, jak czynniki kulturowe wpływają na dotychczasowy rozwój sektora bankowego w różnych aspektach i z różnych punktów widzenia rozmawialiśmy wybitnymi ekspertami.